Bramkarz Powislanki bohaterem meczu

BROŃ RADOM - POWIŚLANKA LIPSKO 0:0.

Sporą niespodzianką jest remisowy wynik naszych piłkarzy w sparingowej potyczce z wiceliderem klasy okręgowej. Bohaterem spotkania został Krzysztof Kalus. Golkiper lipskiego zespołuy 14 razy interweniował, w większości broniąc w nieprawdopodobnych sytuacjach.

Broń: Młodziński (35 Kędzierski, 65 Molęda) - Cichoń (46 Zieliński), Kupiec (46 Jarząbek), Boguś, Kozieł, Doliński (46 Rdzanek), Sałek, Dziubiński (46 Cichawa), Kozubek (46 Kościelniak), Rogala (46 Chudziński), Ciupiński (46 Jagodziński).

Powiślanka: Kalus - K. Rusin, Krupa, Żak, Gielniowski, Ł. Jakóbiak, Donoch, Dwojak, M. Jakóbiak, Panek, Skorupa oraz Kosowski, M. Rusin, A. Rusin, Dzioba, Kowalczyk, Pora.

ZDJĘCIA TUTAJ

Prawdopodobnie był to ostatni mecz sparingowy Broni przed ligą. Jeśli pogoda się poprawi to już za tydzień na N9 odbędzie się pierwszy wiosenny mecz z UKS Łady.

Można podejrzewać, że większość wiosennych spotkań będzie wyglądać jak ten dzisiejszy mecz sparingowy, w którym Broń była stroną dominującą, atakowała strzelała, ale wynik…poszedł w świat. Bramkarza Krzysztofa Kalusa można uznać za bohatera, ale wiele pretensji można mieć także do naszych napastników, którzy w idealnych sytuacjach strzelali w środek bramki właśnie w golikipera Powiślanki.

Pierwszą okazję miał Adrian Dziubiński w 17 minucie, kilka chwil później groźnie strzelał Ciupiński. W 26 min po strzale głową powinno być 3:0, ale we wszystkich tych sytuacjach górą był Kalus. Goście przed przerwą oddali zaledwie jeden celny strzał.

W drugiej połowie skład Broni mocno się zmienił, ale nie zmienił się bramkarz Powiślanki. W 58 min Arek Chudziński przegrał z Kaluisem pojedynek sam na sam. W 60 min dwukrotnie na bramkę gości strzelał Wojtek Jagodziński, a Kalusa wyręczyli obrońcy, którzy wybijali piłkę z linii bramkowej. W 65 mnin Arek Chudziński strzelił w środek bramki w ręce bramkarza Powiślanki. Jeszcze w 80 minucie Jagodzinski w sytuacji sam na sam powinien trafić do siatki, ale piłka przeszła obok słupka.

W sumie golkiper gości interweniował 14 razy, a nasi bramkarze tylko trzy. Z gry naszego zespołu można było być momentami zadowolonym, ale skuteczności i szczęscia w tym spotkaniu bramkowało.

PODOBNE WPISY