Informacja z radomsport.pl
Na boisku, młodzi piłkarze spędzili łącznie 130 minut. Tyle trwało 13 rozegranych, krótkich potyczek, po 10 minut każda.
– Dzięki temu chłopcy spędzili wiele czasu na boisku. Średnio każdy zawodnik zagrał ponad 30 minut. Ta formuła szkoleniowa bardziej się sprawdza od turniejów (grania na punkty, mało minut na boisku, cały dzień w podróży i na hali) – tłumaczy trener małych „Broniarzy” Sebastian Starobrat.
Wynik 28:14 (dla Broni) mógłby sugerować, że gra toczyła się raczej w piłkę ręczną. Nic jednak z tych rzeczy. Każdy kto choć trochę zna specyfikę spotkań piłkarskich dzieci, wie że lubią bardzo atakować, a mniej wracać do obrony.
– Z każdą minutą chłopcy grali lepiej, miło było ich oglądać. Często chęć strzelenia bramki przewyższała potrzebę gry zespołowej, ale u niespełna 8-latków jest to naturalne. Niemniej kilka akcji drużynowych było miło zobaczyć – relacjonuje Sebastian Starobrat.
Cały radomski zespół zagrał dobrze, a na szczególne wyróżnienie zasłużyli: Damian Drachal (syn byłego piłkarza Radomiaka i Broni – Andrzeja), Adam Szwed, Tomasz Głogowski, Bartek Musiał.
– Cieszy fakt, że na mecz wybrała się ponad 30-osobowa grupa rodzin zawodników Broni 2005. Radość chłopców kiedy strzelali bramki była wielka. Pojawiły się tez łzy kiedy traciliśmy bramki. Chłopaki mają jednak wielką przyjemność gry w piłkę nożną, mówiąc o niej przez cały czas – podkreśla szkoleniowiec Broni’2005.
Następny mecz, Broń’2005 rozegra 17 lutego, a przeciwnikiem będzie Unia Boryszew Sochaczew.
Trener Sebastian Starobrat serdecznie zaprasza chłopców na treningi do Broni’2005 Radom.



