Broń chce namieszać w tabeli

BROŃ RADOM - LECHIA TOMASZÓW MAZOWIECKI
Niedziela, godz. 11
Stadion Broni, ul. Narutowicza 9.


Lechia Tomaszów Mazowiecki - jeden z głównych kandydatów do awansu, będzie gościć w niedzielę na naszym stadionie. Teoretycznie przyjezdni będą faworytem tego pojedynku. Przyjadą  z przysłowiowym nożem na gardle, bo jeśli myślą o awansie, to muszą ten mecz wygrać. Nasz zespół może ten sezon zakończyć na 10 miejscu i taki jest cel. Liczymy na wygraną, bo w tym sezonie tych przyjemnych chwil było tak nie wiele, że chcemy się jeszcze nacieszyć czymkolwiek.

Patrząc na ostatnie mecze Broni rozgrywane pod wodzą trenera Dariusza Różańskiego, to można być zadowolonym. Zespół chce grać dla tego szkoleniowca. Czasem nawet jak brakuje umiejętności, to drużyna walczy na całego i wyrywa punkty rywalom. Szkoda końcówek spotkań z Energią Kozienice, czy Pelikanem, gdzie brakowało koncentracji, choć w tym drugim meczu brakowało też rozsądku arbitra.

Sytuacja kadrowa Broni przed meczem z Lechią jest bardzo dobra. Po pauzie za kartki wracają Wiktor Kupiec i Wajih Bouchniba, a do zdrowia Damian Sałek. teoretycznie szkoleniowiec ma do swojej dyspozycji wszystkich, ale czy będzie dokonywał zmian?

– Zmiany na pewno będą, ale mam dylemat na kilku pozycjach, bo niektórzy zagrali dobrze i nie można ich sadzać na ławkę. Mieliśmy w ostatnim czasie trochę czasu na rozmowy, analizowaliśmy mecz z Pelikanem i wierzę, że drużyna nie popełni takich błędów – mówi trener

Głęboko wierzymy, że naszej drużynie nie zabraknie motywacji do gry w niedzielę. Trzeba zrewanżować się Lechii za trzy ostatnie porażki. Jesienią tomaszowianie wykorzystali kuriozalne błędy defensywy Broni i wygrali 4:1. Potem zimą wygrali dwa mecze towarzyskie. Mocno dał się we znak Marcin Mirecki, najlepszy strzelec całej ligi. Lechia do lidera traci dwa punkty. Ma wyjazd do Broni, wyjazd do Sokoła Aleksandrów i mecz z Oskarem Przysucha u siebie. Kalendarz niezbyt łatwy, ale na pewno goście zagrają (podobnie jak Pelikan) na 200 procent możliwości. O dziwo pojedynek prowadzi arbiter z okręgu łódzkiego – Albert Różycki.

ZOBACZ JESIENNY MECZ LECHIA – BROŃ TUTAJ

Niewykluczone, że w sektorze gości pojawi się grupa fanów Lechii.

BYŁ TAKI MECZ
2 października 1955

Broń Radom – Lechia Tomaszów Mazowiecki 8:0 (6:0),
Wojewoda 2, Kowalczyk 2, Dobosz 2, Strzecha, Grzegorczyk.
Broń: Kwasiborski – Jarosiński, Miechowicz, Nowak, Cybulski, Wójcicki, Grzegorczyk, Strzecha, Dobosz, Kowalczyk, wojewoda.
Sezon ten Broń zakończyła na 2 miejscu tuż za Włokniarzem Pabianice, a Lechia zajęła 6 miejsce.

W NIEDZIELĘ OD GODZ. 10.45 BĘDZIE PRZEPROWADZAĆ RELACJĘ NA ŻYWO Z MECZU