Nie było to porywające spotkania, a spośród wszystkich dotychczasowych meczów sparingowych był to najsłabszy mecz w wykonaniu naszego zespołu. Być może przyczynił się do tego fakt, że kilku zawodników nie zagrało w tym meczu. Poza tym rywal choć gra w klasie okręgowej to w dotychczasowych meczach wygrywał z czwartoligowcami i Broni także wysoko zawiesił poprzeczkę.
Pierwszy kwadrans toczył się pod dyktando Broni. W 7 min Daniel Ciupiński strzelił tuż obok słupka, a chwilę później Jacek Gogacz wybił piłkę z linii bramkowej. W kolejnych Orzeł zaczął grać coraz lepiej i stworzył sobie dwie dogodne sytuacje. Przyt jednej z nich Michał Kocon wychodził sam na sam z Wojtkiem Kędzierskim, ale nasz bramkarz w ostatniej chwili wyłuskał piłkę spodó nóg byłemu zawodnikowi naszego klubu.
W 30 min Konrad Kapusta sfaulował Daniel Ciupińskiego i sędzia podyktował rzut karny. Marcin Kośmicki nie trafił jednak w bramkę. Zdołał się on jednak zrehabilitować kwadrans później, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu wolnego trafił głową go do siatki.
Po przerwie trener Artur Kupiec dał pograć trzem zawodnikom z rocznika 1993. W ekipie seniorów zagrali Wojtek Gorczyca, Michał Marczak i Paweł Śmielak. W 66 minucie przepiękną bramkę z woleja zdobył Daniel Grymuła. Kilka chwil później Broń miała drugi rzut karny, gdy jeden z obrońców Orła dotknął piłkę ręką w polu karnym. Tym razem niezawodny dotąd Robert Rogala podwyższył rezultat.
W końcówce goście za sprawą Madeja zmniejszyli rozmiary porażki.
Warto dodać, że w tej potyczce naprzeciw siebie stanął podwójny duet braci. Paweł Kocon mógł rywalizować z bratem Michałem, zaś Norbert Jarząbek z młodszym bratem Patrykiem. W ekipie Orła zagrało aż sześciu byłych piłkarzy Broni: Kapusta, Gogacz, Różański, M. Kocon, Ziętek, Czarnecki.
W sobotę o godzinie 11 nasz zespół zmierzy się z Ceramiką Opoczno. Nie zagrają kontuzjowani Wojtek Kupiec i Czarek Zieliński.


