Sama gra na tle czwartoligowca, pozostawia jeszcze wiele do życzenia, drużynę czeka dużo pracy, ale było już o wiele lepiej niż przed tygodniem w pojedynku z Lechią. Póki co nie można ani wyników, ani samych postępów na boisku nie brać głęboko do serca, bo drużyna pracuje obecnie nad siłą i wytrzymałością. Widać było natomiast przebłyski dobrej i gry i to, że nasz zespół ma sporo potencjał.
Pierwsze 30 minut nie zapowiadały tak wysokiej wygranej. Co prawda już w 3 minucie Mariusz Marczak z 20 metrów uderzył pod poprzeczkę, ale już chwilę później poprzeczka uratowała nasz zespół przed stratą gola. Mazowsze miało jeszcze dwie bardzo dobre okazje do strzelenia gola. Sytuacja zmieniła się w 33 inucie, kiedy po błędzie defensorów Mazowsza, Piotr Nowosielski zdobył gola. Jeszcze przed przerwą po dośrodkowaniu z prawej strony, Bartek Krukowski z bliska wepchnął piłkę do siatki.
Po zmianie stron…Mazowsze ani razu nie zagroziło bramce Broni, a nasza drużyna goli mogła zdobyć dużo więcej. Sam Michał Bojek miał trzy świetne okazje do zdobycia gola, a w 90 minucie obrońcy Mazowsza wybili piłkę z bramki.
Późnym wieczorem wideo z meczu, a wkrótce zdjecia.


