– Klub zapewnił nam jedzenie, napoje, a dla nas trenerów był to bardzo ważny turniej. Chodziło też o klubową integrację, aby nasi chłopcy trzymali się razem. Był to strzał w przysłowiową „dziesiątkę” – powiedział Krzysztof Banaszkiewicz, trener najmłodszych uczestników z rocznika 2005.
Turniej był też dla sztabu szkoleniowego naszego klubu waznym przeglądem poszególnych najstarszych kadr, które pełnią rolę bezpośredniego zaplecza drużyny seniorów.
Cikawostką był fakt, że wszystkie drużyny zagrały w systemie 3-5-2.
WARTO DODAĆ, ŻE IMPREZA ODBYŁA SIĘ PRZY WSPARCIU URZĘDU MIEJSKIEGO W RADOMIU



