Jazda po rewanż!

BROŃ RADOM - ŁKS II ŁÓDŹ
Środa godz. 18
Stadion ul. Narutowicza 9


W środowy wieczór na naszym stadionie Broń zagra o kolejne trzecioligowe punkty. Liczymy na dobry wynik, kolejne zwycięstwo, aby końcówka sezonu nie była nerwowa. Wierzymy, że po raz kolejny drużyna zaprezentuje się bardzo dobrze przed własną publicznością.

O ile na wyjazdach, w osłabionym składzie nie szło nam ostatnio dobrze, to u siebie potrafimy grać skutecznie, widowiskowo i umiemy wygrywać z najlepszymi. W środę przyjeżdża nieobliczalna drużyna beniaminka z Łodzi. Rezerwy ŁKS wiosną grają zdecydowanie lepiej niż jesienią, w tabeli juz wskoczyły na 8 miejsce, mając 1 punkt przewagi nad Bronią. Wszystko wskazuje na to, że rezerwy nie będą znacząco wzmocnione, bo również w środę pierwszy zespół ŁKS gra na wyjeździe wazny mecz z Arką Gdynia. Niemniej czeka naszą drużynę ciężki mecz.

– Z pewnością mogę powiedzieć, że ŁKS jest drużyną która chce budować grę od formacji obronnej, często zmieniając strukturę podczas akcji. Przygotowujemy się zarówno na wariant budowy gry przez rywala z dwójką zawodników oraz trójką, którą tworzą poprzez zejście środkowego pomocnika lub wysunięcie jednego z  bocznych obrońców wyżej. Podczas konstruowania akcji, przy braku doskoku przeciwnika dobrze zmieniają stronę, co pozwala im przyspieszyć atak i na to chcemy być przygotowani. W defensywie również zmieniają ustawienie w zależności od przeciwnika podchodząc w pressingu trzema zawodnikami, w środku pola kryjąc jeden na jednego lub czterema w dwóch liniach, próbując zamknąć możliwość zmiany strony. Pracujemy by dobrać odpowiednią strategię na to spotkanie i wcielić ją w życie w dniu jutrzejszym – powiedział nam trener Broni, Mikołaj Łuczak.

W jakim składzie zagramy w środę? To chyba do samego meczu będzie dużą zagadką, bo w ostatnich dniach Broń miała spore problemy. Z powodu kontuzji nie trenowali Matheus Dias, Carlos Ramirez, Jan Głowacki, Bartosz Olszewski, a w Łowiczu z urazem z boiska schodził Maciej Kolasa. Czy wrócą gry? Zobaczymy w środę. Pewne jest, że za kartki pauzować musi Tomasz Bartosiak, ale po pauzie za czerwoną kartkę wraca już Oleg Borodai.

Jesienią Broń przegrała z ŁKS II w Łodzi 1:2. Nasz zespół źle zaczął ten mecz i już po 12 minutach przegrywał 0:2. Długo trwała gonitwa. Michał Kielak w 73 miinucie zdobył kontaktową bramkę, ale nie udało się już wyrównać.
Przed zespołem Broni cięzki pojedynek, ale wierzymy, że uda się wygrać i odskoczyć od strefy spadkowej.

KUP BILET TUTAJ

Od godz. 18 będziemy przeprowadzać relację tekstową.