Lepsza gra niż wynik

BROŃ RADOM - GRANAT SKARŻYSKO KAMIENNA 0:2 (0:1)
Gole: 0:1 Ryński 6, 0:2 Kołodziejczyk 49 z karnego
Broń I polowa: Młodziński - Rdzanek, Gorczyca, Kupiec, Kobylarczyk, Doliński, Sałek, Oziewicz, Chudziński, Ziętek, Chrzanowski.
Broń II połowa: Michałek - Chamerski, Kupiec, Leśniewski, Noheem, Maciejczak, Kourou, Marczak, Teboh, Nogaj, Ciupiński.

W kolejnym meczu sparingowym, piłkarze Broni Radom muieli uznać wyższość ekipy ze Skarzyska Kamiennej. Zwłaszcza w pierwszej połowie rywale obnażyli wszelkie niedociągnięcia, wykorzystywali każdy błąd Broni. Prezes naszego klubu, Artur Piechowicz...nawet ucieszył się z takiego wyniku, uznając, że w taki mróz zimny prysznic może tylko obudzić naszych zawodników.
ZDJĘCIA TUTAJ

Już w 1 minucie Arkadiusz Oziewicz strzałem z dystansu mógł pokonac golkipera Granatu, ale strzelił za wysoko. Chwilę później kapitalną kontrę przeprowadzili goście. Przemysław Ryński ubiegł defensorów Broni, położył Pawła Młodzińskiego i trafił do pustej bramki.
W kolejnych minutach golkiper Granatu bronił w nieprawdopodobnych sytuacjach. Dwkrotnie po strzałach Arkadiusza Chudziński, a potem jeszcze po strzale Adriana Ziętka, instynktownie wybijał piłkę zmierzającą do siatki. Trzeba jednak przyznać, że Broń często traciła piłkę, a po każdej stracie zespół Granatu zrywał się i konstruował szybki ataki.

Po zmianie stron Dominik Leśniewski faulował napastnika gości i Kołodziejczyk zamienił rzut karny na gola. Po stracie gola Broń znowu seryjnie marnowała dogodne okazje. Na bramkę strzelali Paweł Maciejczak, wyborną okazję miał Michał Marczak, a szansę na honorową bramkę zmarnował Georghe Teboh.

Wygrana Granatu jest ostrzeżeniem dla naszych zawodników, że do inauguracji ligowej muszą wiele poprawić. Mimo porażki momentami z gry z zespołu można było być zadowolonym.

Zdjęcia wkrótce