Na stare śmieci

Dariusz Kozubek ponownie w Concordii Piotrków Trybunalski. Pozniżej rozmowa z czołowym pomocnikiem Broni Radom.

W sobotę o godzinie 15 Broń wyjeżdża na mecz z Concordią Piotrków Trybunalski. W tamtejszym klubie grał niegdyś Dariusz Kozubek, który będzie miał okazję wstąpić na chwilę na stare śmieci.

– Grałeś w sezonie 2007/08 w barwach Concordii Piotrków Trybunalski. Jak wspominasz tamten czas?
– Byłem tam tylko jedną rundę wiosenną. Naszym celem był awans do nowej trzeciej ligi (wtedy była reforma rozgrywek) i ten cel osiągnęliśmy. Potem odszedłem do Pelikana Łowicz.
* Kto wówczas był trenerem?
– Sławomir Majak, tak jak teraz. Prezesem był natomiast Dariusz Dzwonnik, ten sam który nadal szefuje Concordii.
Ale zespół był chyba wtedy lepszy?
– Zespół był lepszy, ale za to stadion był ruiną. Teraz jest odwrotnie. Concordia doczekała się remontu obiektu, ale za to drużyna boryka się z kłopotami.
* Potyczka z ostatnim zespołem w tabeli nie powinna stanowić chyba dla was najmniejszego problemu?
– Nikomu nie wolno tak myśleć. Moim zdaniem pojedynki z zespołami, które są zagrożone degradacją będa najtrudniejsze. Te ekipy walczą o swój byt i zrobią wszystko, aby z nami zdobyć jakieś punkty. Poza tym teraz w Concordii gra kilku młodych graczy z niższych lig, którzy będą bardzo chcieli się pokazać w trzeciej lidze. Musimy bardzo uważać. 
* Zagracie lepiej niż w Zelowie?
– Myślę, że z każdym następnym meczem nasza gra będzie wyglądała lepiej. Zbyt długo nie widzieliśmy trawiastego boiska, a pierwszy mecz to zawsze nie wiadoma. Dlatego jeszcze nie wszystko nam wychodziło. W Piotrkowie powinno być znacznie lepiej.
* Nadal niechętnie mówicie o awansie
Bo mamy przed sobą bardzo trudny terminarz. Spokojnie robimy co do nas należy i chcemy wygrywać wszystkie mecze. Nie chcemy nikomu obiecywać awansu, bo gdyby się nie udało, to będzie bardzo duże rozgoryczenie kibiców. Moim zdaniem po pierwszych sześciu kolejkach będzie wiadomo, czy możemy walczyć o najwyższe cele.

PODOBNE WPISY