Nie patrzeć na innych, tylko na siebie

LEGIONOVIA LEGIONOWO - BROŃ RADOM
Sobota godz. 17
Stadion w Legionowie
ul. Parkowa 27

Czy mamy szanse na awans? Czy będa punkty walkowerem za derbowy pojedynek? Odpowiedzi na te pytania nie mają większego sensu. Nasi piłkarze powinni zacisnąć zęby, wziąć się w garść i grać do końcowego gwizdka ostatniej kolejki tego sezonu. Jutro Broń czeka bardzo trudny pojedynek w Legionowie. Nawet jeśli Pogoń załatwi sprawę w meczu z Wartą Sieradz, nasz zespół zaciekle powinien walczyć o drugie miejsce w lidze.

Przegrane 1:3 derby Radomia potwierdziły to, co widoczne było od kilku tygodni. Nasz zespół jest w dołku i nie radzi sobie ostatnio najlepiej. Cztery porażki w ostatnim miesiącu to sporo. Nasi piłkarze nagle zapomnieli jak gra się w piłkę, jak zdobywa gole. W Legionovie nasza drużyna powinna powalczyć przede wszystkim o stypendia, o zaufanie kibiców, o resztkę honoru. Wierzymy, że Broń wygra. Co da zwycięstwo w Legionowie? W przypadku przyznania walkowera za mecz derbowy i straty punktów przez Pogoń Siedlce (gra z Wartą o godz. 15), losy awansu rozstrzygną się w ostatniej kolejce. Jeśli zaś nie będzie punktów, Broń i tak powinna zrobić wszystko, aby utrzymać drugie miejsce w lidze.
– Z perpektywy całego sezonu, uważam, że drugie miejsce na finiszu, to nasz ogromny sukces. Nie mamy własnego stadionu, gramy wszystko na wyjazdach, jesteśmy beniaminkiem. Zrobiliśmy naprawdę wiele – uważa trener Artur Kupiec.

Dwa lata temu w Legionowie Broń wygrała 2:1 po golach Andrzeja Drachala i Pawła Lewandowskiego. W rewanżu było 0:0, ale w Broni….przez chwilę grało zbyt mało młodzieżowców i wynik zweryfikowano na 0:3 dla Legionovii.
Na mecz radomianie jadą w najmocniejszym składzie. Nikt nie pauzuje za kartki, nie ma też kontuzji w zespole. Na pewno zajdą w wyjściowej jedenastce pewne korekty w porównaniu do skłądu jaki zagrał z Radomiakiem.

Ekipa Legionovii zajmuje 8 lokatę w tabeli. Jeszcze jesienią wskazywana była jako jeden z kandydatów do spadku. Zima trenerem został Krzysztof Chrobak. Drużyna wiosną od pierwszych kolejek spisywała się świetnie i szybko zapewiła sobie ligowy byt.

W zespole naszego sobotniego przeciwnika jest kilku wartościowych graczy. Pomiędzy słupkami stoi jeden z najlepszych bramkarzy naszej ligi, Paweł Błesznowski. Ostoją defensywy jest wysoki Rafał Chmielewski. Ten sam, który jesienią w Kozienicach zdobył gola w meczu z Bronią (1:1) i ten sam, który swego czasu był bardzo bliski przejścia do naszej drużyny. Groźna jest także linia ofensywna na czele z Nigeryjczykiem Uwadizu oraz Sebastianem Janusińskim, który wrócił do zespołu, po tym jak kilka tygodni temu rozwiązano GKP Gorzów Wlkp.

Na naszej stronie od godz. 16.45 relacja na żywo z tego spotkania.