Przegrane 1:3 derby Radomia potwierdziły to, co widoczne było od kilku tygodni. Nasz zespół jest w dołku i nie radzi sobie ostatnio najlepiej. Cztery porażki w ostatnim miesiącu to sporo. Nasi piłkarze nagle zapomnieli jak gra się w piłkę, jak zdobywa gole. W Legionovie nasza drużyna powinna powalczyć przede wszystkim o stypendia, o zaufanie kibiców, o resztkę honoru. Wierzymy, że Broń wygra. Co da zwycięstwo w Legionowie? W przypadku przyznania walkowera za mecz derbowy i straty punktów przez Pogoń Siedlce (gra z Wartą o godz. 15), losy awansu rozstrzygną się w ostatniej kolejce. Jeśli zaś nie będzie punktów, Broń i tak powinna zrobić wszystko, aby utrzymać drugie miejsce w lidze.
– Z perpektywy całego sezonu, uważam, że drugie miejsce na finiszu, to nasz ogromny sukces. Nie mamy własnego stadionu, gramy wszystko na wyjazdach, jesteśmy beniaminkiem. Zrobiliśmy naprawdę wiele – uważa trener Artur Kupiec.
Dwa lata temu w Legionowie Broń wygrała 2:1 po golach Andrzeja Drachala i Pawła Lewandowskiego. W rewanżu było 0:0, ale w Broni….przez chwilę grało zbyt mało młodzieżowców i wynik zweryfikowano na 0:3 dla Legionovii.
Na mecz radomianie jadą w najmocniejszym składzie. Nikt nie pauzuje za kartki, nie ma też kontuzji w zespole. Na pewno zajdą w wyjściowej jedenastce pewne korekty w porównaniu do skłądu jaki zagrał z Radomiakiem.
Ekipa Legionovii zajmuje 8 lokatę w tabeli. Jeszcze jesienią wskazywana była jako jeden z kandydatów do spadku. Zima trenerem został Krzysztof Chrobak. Drużyna wiosną od pierwszych kolejek spisywała się świetnie i szybko zapewiła sobie ligowy byt.
W zespole naszego sobotniego przeciwnika jest kilku wartościowych graczy. Pomiędzy słupkami stoi jeden z najlepszych bramkarzy naszej ligi, Paweł Błesznowski. Ostoją defensywy jest wysoki Rafał Chmielewski. Ten sam, który jesienią w Kozienicach zdobył gola w meczu z Bronią (1:1) i ten sam, który swego czasu był bardzo bliski przejścia do naszej drużyny. Groźna jest także linia ofensywna na czele z Nigeryjczykiem Uwadizu oraz Sebastianem Janusińskim, który wrócił do zespołu, po tym jak kilka tygodni temu rozwiązano GKP Gorzów Wlkp.
Na naszej stronie od godz. 16.45 relacja na żywo z tego spotkania.



