Opinie po meczu Broń- Wisła II

Artur Kupiec, trener Broni

Cieszę się, że na zakończenie przygody z trzecią ligą potrafiliśmy zwycięstwem podziękować naszym kibicom za wsparcie. Tyle mogliśmy dla nich zrobić. Przed meczem mówiłem piłkarzom, że musimy godnie pożegnać się z tą klasą rozgrywek. Wisła nic nie pokazała, oddała chyba jeden celny strzał. Nam grało się dobrze i zasłużenie wygraliśmy.
Mimo tego zwycięstwa smutek jednak jest ogromny. Szczerze mówiąc, nie przypuszczałem, że spadniemy. Tak na gorąco nie chcę mówić o przyczynach naszej degradacji. Na pewno było wiele czynników, które spowodowały taki, a nie inny efekt końcowy. Na głębszą analizę przyjdzie jeszcze czas. Trudno mi powiedzieć, czy Broń zdoła szybko wrócić w szeregi trzeciej ligi. Takiej deklaracji nikt nie może złożyć. Gwarancji awansu nie da nawet sprowadzenie 11 nowych zawodników. W piłce nożnej niczego nie da się do końca przewidzieć. Dziś nawet nie wiem, czy to ja nadal będę szkoleniowcem zespołu.
źródło: gazeta.pl/radom

Daniel Grymuła, kapitan Broni

Wygrana na zakończenie rozgrywek cieszy, ale to tylko tak na
otarcie łez. Nie zdołaliśmy bowiem utrzymać się w lidze. Zagraliśmy
dobre spotkanie, może bez fajerwerków, ale dominacja naszego zespołu
nie podlegała dyskusji. Szkoda, że lepsza dyspozycja drużyny przyszła
tak późno. Zresztą moim zdaniem odpowiednią formę złapaliśmy najpierw
zbyt wcześnie, bo w okresie przygotowawczym. W sparingach
prezentowaliśmy się przyzwoicie. Później w rundzie wiosennej długo
graliśmy słabo, by w końcówce ligi znów złapać właściwy rytm. Kluczowe
wydają się pierwsze cztery pojedynki na wiosnę. Gdybyśmy wtedy zgarnęli
punkty, dziś nie byłoby smutku po spadku.

Artur Piechowicz, prezes Broni

Dziękuję kibicom za to, że byli z nami przez cały sezon. Mam
nadzieję, że tym ostatnim wygranym meczem osłodziliśmy im choć trochę
spadek. Ze swojej strony chciałbym zapewnić, że nie zostawię zespołu.
Mam nadzieję, że po zakończeniu kolejnego sezonu będziemy w dużo
lepszych nastrojach.

PODOBNE WPISY