Po 31 kolejce…

         „Waterpoliści” – to będzie chyba nowy przydomek naszej drużyny. Trzeci mecz z rzędu w deszczu i trzecia wygrana. Prawdziwymi „rycerzami wiosny” stają się jednak piłkarze Ursusa, którzy wskoczyli na drugie miejsce w tabeli, spychając Legię II, która nie wygrała czwartego kolejnego meczu. Trwa zacięta walka o utrzymanie, ale ta już nie dotyczy Mazura Karczew.
      W zimne i deszczowe popołudnie piłkarze Broni dali kolejne powody do radości – trzecia wygrana z rzędu i powiększenie przewagi nad drugą drużyną to jedno, ale styl – to inna sprawa. Wreszcie bez horroru, bez kosztownych błędów w obronie ze spokojnym punktowaniem rywala od początku meczu. To jest to, co chyba kibice chcą widzieć. Jedynym niezadowolonym po meczu z Pogonią może być…Mariusz Marczak, który przerwał serię pięciu kolejnych meczów ze zdobytym golem. Z drugiej strony powodem do zadowolenia dla tego zawodnika może być fakt, że nie był tak bezlitośnie ( i bezkarnie) poniewierany przez piłkarzy Pogoni, jak to było jesienią. A nasi sobotni rywale chyba bardziej powinni skupić się na grze niż na  krytykowaniu orzeczeń sędziów, gdyż na dzisiaj zajmują ostatnie bezpieczne miejsce w tabeli.
        Nasz najbliższy rywal – GKS II Bełchatów przegrał w Głownie 0:1 z rezerwami Widzewa i ma coraz mniejsze szanse na utrzymanie w trzeciej lidze. Drużyna z Bełchatowa występuje w coraz młodszym składzie, ale może się okazać, że w sobotę na boisko wybiegną w drużynie rywala zawodnicy z kadry pierwszej drużyny. Lider pierwszej ligi gra bowiem dzień wcześniej mecz ligowy w Rybniku i w sobotę rezerwowi mogą być do dyspozycji trenera drugiej drużyny.
         Ursus pędzi przez rundę wiosenną niczym bolid wyścigowy – jest jedyną niepokonaną drużyną na wiosnę, odniósł osiem zwycięstw, zremisował dwa mecze. Derby na Targówku przypominały trochę mecz Broni – Ursus zdobył dwa gole w ciągu pierwszych 30 minut, ustawiając sobie mecz, ale dołożył jeszcze jedną bramkę w doliczonym czasie gry i został wiceliderem. Zanosi się na to, że Broń najważniejszy mecz sezonu może zagrać nie 28 maja w Sulejówku z Legią, a już za dziesięć dni ( 14 maja) w Radomiu właśnie z Ursusem.
         Rezerwy Legii nie wygrały czwartego meczu z kolei – tym razem remisując 1:1 z Lechią Tomaszów Maz., która po zmianie trenera otrząsnęła się nieco i teraz będzie chciała odrabiać straty po czterech porażkach by być pewną utrzymania. Legioniści spadli na trzecie miejsce w tabeli po tym meczu.
       Warta Sieradz pokonała 1:0 walczący o utrzymanie Huragan i wydaje się, że walka o zwycięstwo w lidze rozegra się właśnie pomiędzy drużynami zajmującymi obecnie miejsca 1-4, choć trudno sobie też wyobrazić, aby Warta w obecnej sytuacji finansowej przystąpiła do baraży o II ligę.
      Omega Kleszczów jest nieco za pierwszą czwórką – po pięciu meczach bez wygranej wreszcie zdobyła trzy punkty pokonując 3:0 Mazura w Karczewie. Prawdopodobnie już za tydzień Mazur straci nawet matematyczne szanse na utrzymanie
      Obok walki o zwycięstwo w lidze, równie ciekawy jest bój o utrzymanie w niej. Gdyby dzisiaj zakończyły się rozgrywki drugiej i trzeciej ligi – ostatnio stuprocentowo pewną utrzymania w lidze drużyną byłaby dziesiąta Pogoń Grodzisk Maz., a jedenasty WKS Wieluń musiałby liczyć na zwycięskie baraże mistrza naszej grupy. Tymczasem pomiędzy szóstą Lechią Tomaszów a jedenastym Wieluniem jest tylko pięć punktów różnicy z jednej strony, z drugiej – piętnasty Targówek ma 7 punktów straty do Wielunia. Do rozegrania jest jeszcze siedem meczów, do zdobycia 21 punktów i każdy mecz będzie miał dla tych drużyn dużą stawkę.
      Mechanik Radomsko, któremu bardzo trudno będzie się utrzymać sprawia rywalom coraz więcej kłopotów. W Kutnie prowadził 2:1 do 81 minuty, gospodarze zdobyli zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry. Chyba jeszcze więcej emocji było w meczu sąsiadów w tabeli – ósmej Pilicy i dziewiątego Startu. Pilica prowadziła 2:0, otwocczanie wyrównali, ale ostatnie słowo należało do gości- Pilica zdobyła dwa gole, będąc niepokonaną w czterech kolejnych meczach. Drużyna z Białobrzegów na dobre chyba wyszła z dołka w jakim była na początku rundy. W meczu drużyn walczących o utrzymanie Żyrardowianka bezbramkowo zremisowała z Wieluniem, a Sokół Aleksandrów jedynego i zwycięskiego gola w meczu z Zawiszą zdobył w doliczonym czasie gry.

PODOBNE WPISY