Podsumowanie 12 kolejki

Ciszej… Pierwsza porażka Świtu. Broniarskie akcenty na Polonii. Ciekawa walka na górze...bez nas. Zapraszamy na podsumowanie 12 kolejki.

 

    Po meczu z rezerwami Legii można chyba jedynie napisać – im mniej o grze naszej drużyny, tym lepiej. Tydzień temu przegraliśmy z ostatnią drużyną w tabeli, w sobotę z rezerwami rezerwowej drużyny i można zastanawiać się, czy to już dno, czy jeszcze ktoś zapuka spod spodu. Tracimy już cztery punkty do miejsca nad spadkową kreską, a przed nami końcówka rundy z meczami ze ścisłej czołówki ligi.  Tak trudnej sytuacji nie było od trzech lat, gdy Broń w rundzie wiosennej w siedmiu meczach zdobyła dwa punkty i znalazła się pod „stypendialną” kreską. To wtedy właśnie drużynę przejął trener Dziubiński. Teraz trudno o jakiekolwiek przyczółki nadziei i aby uratować trzecią ligę, może potrzeba tak radykalnego ruchu jak zimą sezonu 2006/07, gdy wymieniono niemal całą drużynę. Tylko oby te zimowe wzmocnienia okazały się skuteczniejsze niż letnie…Dla rezerw Legii była to piąta wygrana z rzędu, co nie jest dla nas żadnym pocieszeniem.

W sobotę jedziemy do Raciąża, tymczasem Błękitni przyjechali w okolice Radomia i w pojedynku beniaminków zremisowali z Energią 1:1.W Nowym Dworze doszło do meczu na szczycie, gdzie Świt poniósł pierwszą porażkę ligową od 17 meczów i to aż 0:3, przegrywając z Lechią Tomaszów Maz. Warto przypomnieć, że tydzień temu Lechia przegrała 1:3 z Nerem, co pokazuje, że w tym sezonie wszystko jest możliwe. W niedzielę Świt zagrał z pierwszą drużyną Legii i przegrał 0:6 i aż strach pomyśleć, jakim wynikiem zakończyłby się nasz sobotni mecz, gdyby to do Radomia przyjechali zawodnicy z ekstraklasy.

Trwa karuzela liderów – trzecia drużyna zasiada na fotelu lidera w ciągu trzech tygodni i tylko szkoda, że w te rywalizacji nie uczestniczy nasza drużyna. Nowym- starym liderem został Sokół Aleksandrów, który rozbił 4:1 na wyjeździe Ner Poddębice. Po kulki gorszych spotkaniach, znów wysokie zwycięstwo odniosła Polonia Warszawa, wygrywając 4:0 z Oskarem Przysucha. W tym meczu trzy gole zdobył Krystian Pieczara, który mógł zdobyć czwartą bramkę, ale nie udało się skutecznie wyegzekwować rzutu karnego. Na boisku przy Konwiktorskiej pojawiło się dwóch  byłych piłkarzy Broni: Mariusz Marczak i Patryk Czarnota- bramkarz Oskara, który zobaczył czerwoną kartkę. Ursus Warszawa także nam odskakuje, wygrał 2:1 z Pilicą Białobrzegi. Coraz większa różnica dzieli nas także od Pelikana Łowicz i Warty Sieradz, które także odniosły zwycięstwa – Warta pokonała aż 5:1 Start Otwock, a Pelikan pokonał w niedzielę 3:1 Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Druga Warta- ta z Działoszyna zremisowała 1:1 z ŁKS Łódź.
BCN