Podsumowanie 4 kolejki

               Wydarzeniem kolejki niewątpliwie był  niesamowity mecz Broni z Mszczonowianką. Przerwaliśmy długą passę Mszczonowianki bez porażki, pokonaliśmy lidera i…nie jesteśmy liderem. Nowym liderem została Energia Kozienice. Mazur Karczew z którym zagramy  środę także rozegrał horror. Zapraszamy na podsumowanie czwartej kolejki.

               Mecz z Mszczonowianką przyniósł mnóstwo emocji i powodów do radości.  Ambicja naszych zawodników, doświadczenie, trochę też szczęścia dały zwycięstwo w tak trudnych okolicznościach. Pierwszą bramkę w barwach Broni zdobył Dawid Sala, który chyba też po raz pierwszy był głośno oklaskiwany za swoje bardzo dobre interwencje. Szczęście przyniósł chyba też nowy strój bramkarski Pawła Młodzińskiego.  Warto przypomnieć, że w ostatnim meczu (rok 2010) pomiędzy Bronią i Mzczonowianką to nasza drużyna męczyła się grając w jedenastu przeciw dziewięciu rywali.

               Zwycięstwo trzeba docenić, bo Mszczonowianka to naprawdę dobra drużyna, o czym świadczą akcje po których padły gole. Mszczonowianka musi pozbierać się po sobotnim meczu , bo w środę czekają mecz z mocnymi rezerwami Znicza Pruszków. Zwyciestwo Broni przerwało serię 33 meczów bez porazki naszego spobotniego rywala. Ostatni raz piłkarze z Mszczonowa zeszli pokonani 26 sierpnia 2015 roku, czyli prawie rok temu

               Wygraliśmy z liderem, ale nie jesteśmy liderem. Porażkę Mszczonowianki wykorzystała Energia Kozienice. Po remisie Orła z Pilicą liczono na to, że drużyna z Wierzbicy nawiąże równa walkę z drużyną,  która nie straciła dotąd punktu. Wprawdzie to Orzeł zdobył gola jako pierwszy, ale szybkie wyrównanie, gol do szatni, a potem dwa gole w ciągu pięciu pierwszych minut drugiej połowy dały wynik 4:1 dla Energii i fotel lidera z kompletem punktów. Energia rozprawia się z lokalnymi rywalami- wygrała już z Prochem, Orłem i Szydłowianką, a w środę podejmuje u siebie Oskara i zobaczymy, czy będzie to czwarty „skalp”.  W drużynie Orła zadebiutował Toamsz Bartosiak, który jeszcze tydzień temu zagrał w drużynie Broni. Zdobył gola i zarobił…czerwoną kartkę.   Nie jesteśmy liderem, ale mamy najskuteczniejszą drużynę ligi, która w czterech meczach zdobyła piętnaście goli.

               My przeżywaliśmy swój horror i martwimy się stratą Zielińskiego i Oziewicza, ale i swój dramatyczny mecz ze stratami zanotował Mazur Karczew, z którym zagramy w środę. W meczu z Błonianką zdobył gola już w 2 minucie meczu, później zaczęły się jednak problemy. W 43 minucie boisko musiał opuścić za czerwoną kartkę Mateusz Pielak. Ten obrońca, który grał w I lidze w Wiśle Płock i II lidze w Legionovii i Zniczu nie zagra w środę z Bronią. Później bramkarz Mazura obronił rzut karny i w tak emocjonujących okolicznościach Mazur wywiózł z Błonia trzy punkty.

               LKS Promna zanotował trzecią porażkę w sezonie i zbiera mocne lekcje od bardziej doświadczonych zespołów. Tym razem przegrał 1:2 w Pruszkowie z rezerwami Znicza. Tutaj też rozstrzygnięcie padło szybko- Znicz zdobył oba gole w pierwszym kwadransie meczu.

               Szydłowianka Szydłowiec drugi raz z rzędu wykorzystała słabość rywali. Po 4:0 ze świeżo poskładanym Raszynem, teraz 6:0 z ostatnim w tabeli Startem Otwock. Trzy gole padły w ostatnim kwadransie meczu. Start w czterech meczach stracił już 22 gole i po raz pierwszy nie zdobył bramki. Utrzymanie takiej średnia straconych goli na mecz może spowodować, że do końca sezonu Start straci …prawie 200 bramek.

                Sparta Jazgarzew, która jako jedyna dotąd „urwała” nam punkty odniosła kolejne zwycięstwo, pokonując w derbowym meczy 1:0 KS Konstancin. I tuta także zwycięska bramka padła w pierwszym kwadransie meczu. To był trzeci mecz  z rzędu Sparty bez porażki.

               W Piasecznie doszło do pojedynku dwóch beniaminków- miejscowego UMKS w Prochem Pionki. Gospodarze w minionym tygodniu pozyskali Kamila Matulkę z Korony II Kielce (wcześniej- Pilica Białobrzegi) i bramkarza Marcina Marcinkowskiego z II ligi cypryjskiej (wcześniej Legionovia), Proch pojechał na mecz bez sześciu kontuzjowanych zawodników i efekt był do przewidzenia. MKS Piaseczno wygrał 5:2.

               Grom Warszawa musi zintensyfikować treningi strzeleckie. Po zwycięskim golu w pierwszym meczu, w trzech kolejnych- przegranych spotkaniach- beniaminek nie zdobył gola. Przegrał w Raszynie 0:2 z miejscowym KS, który zaczyna się zgrywać ze sobą. Grom jest najmniej skuteczną drużyną ligi, ale nadal po stronie strat niezbyt wiele – dopiero pięć straconych bramek.

               W jedynym niedzielnym meczu Victoria Sulejówek pokonała 1:0 na wyjeździe Wilgę Garwolin i jest jedyną drużyną obok Energii z kompletem punktów, ma jeden mecz zaległy do rozegrania. Jedyna bramka w tym meczu padła dopiero w 88 minucie.

               Spotkanie Pilicy z Oskarem zostało przesunięte na wrzesień z powodu remontu boiska.