Podsumowanie drugiej kolejki


Kwadrans to za mało. Zawód- piłkarz. Konsekwencja Ursusa. Zaskakujący Start. Rozczarowanie Polonii. Na wyjeździe czyli.. u siebie. Zapraszamy na podsumowanie drugiej kolejki.
    Jeśli tydzień temu w komentarzach po meczu z Wartą Działoszyn panował nastrój niedosytu, to po drugim meczu dominuje już rozczarowanie. Przede wszystkim rozczarowanie stylem gry i zaangażowaniem zawodników Broni podczas meczu. Po raz drugi to niedoświadczeni beniaminkowie dali pokaz zaangażowania, nieustępliwości, ambicji, agresywnej gry o każdą piłkę, kosztującego wiele sił, ale i przynoszącego efekty pressingu i po raz drugi nasza drużyna w pierwszej połowie „przeszła obok meczu”, w drugiej przez pół godziny zbierała się do gry by w ostatnim kwadransie odrobić straty. Można podkreślać, że piłkarze grali do końca, że wytrzymali kondycyjnie lepiej od rywali, to na pewno Broń gole to nie tylko efekt wspomnianych wyżej atutów, ale też braku doświadczenia rywali. Rutynowani trzecioligowcy już sobie na takie straty nie pozwolą.
Obok chyba braku zaangażowania razi brak pomysłu na grę w ataku. Jedynie statystycznie można odnotować, że to był dziesiąty z jedenastu ostatnich meczów w którym Broń zdobyła dwa gole, ale razem nie dały one trzech punktów. Straciliśmy z absolutnymi beniaminkami cztery punkty w sezonie w którym każde „oczko” będzie bezcenne. Jestem realistą i zdaję sobie sprawę, że dzisiaj piłkarz to po prostu zawód w którym niejednokrotnie panuje myślenie, że nawet gdy nie uda się w jednym klubie, zaliczy się spadek z ligi – zawsze można znaleźć inny, nawet w niższej lidze za podobne pieniądze, i nie ma się emocjonalnego związku z klubem w którym się gra.  Mimo tego nie sposób zaakceptować nie wkładania całego wysiłku w swoje obowiązki zawodowe.     Zapewne nie tylko mnie tak apostawa przeszkadza – w meczu z Oskarem frekwencję na trybunach ratowali goście z Przysuchy, za dziesięć dni być może trochę zapełnią trybuny przyjezdni z Białobrzegów, ale w kolejnych meczach – przy takiej grze – stadion będzie świecił pustkami, bo nawet najwierniejsi kibice tego nie zniosą. I nie jest pocieszeniem też sięganie do statystyk z poprzedniego sezonu – gdy po zwycięstwie w pierwszym meczu, pięciu kolejnych nie udało się wygrać, a mimo to drużyna zakończyła sezon w czołówce.
        Pokaz skuteczności i konsekwencji daje Ursus Warszawa, który wygrał drugi mecz 1:0. Pokonał w Działoszynie miejscową Wartę i będzie na nas czekał w sobotę jako drużyna z kompletem punktów. Beniaminek z Działoszyna po raz kolejny pokazał, że trzeba się z nim liczyć. Także pokaz skuteczności – tym razem w grze z beniaminkami. Po pokonaniu Energii Kozienice, tym razem wygrał 2:1 z Błękitnymi Raciąż i niespodziewanie jest wiceliderem. Na pierwszym miejscu w tabeli znalazł się Sokół Aleksandrów, który pokonał 2:0 w Białobrzegach Pilicę. Drużyna z Białobrzegów bardzo słabo zaczęła sezon, przegrała dwa pierwsze mecze i znajduje się na ostatnim miejscu. Do bardzo ciekawego meczu doszło w Łodzi, gdzie Lechia Tomaszów prowadziła już 2:0, ale gospodarze zdołali uratować remis, zdobywając dwa gole. Świt Nowy Dwór zagrał na wyjeździe w …Nowym Dworze. Gospodarzem meczu meczy była Legia II, która gra na stadionie Świtu. Dwa gole zdobył Jewgen Radionow, były zawodnik Ursusa i mecz zakończył się zwycięstwem 2:1.
      Tydzień temu Warta Sieradz pechowo straciła punkty w ostatniej minucie meczu z Ursusem, tym razem losy odwróciły się i w 90 minucie to sieradzanie zdobyli jedynego zwycięskiego gola w meczu z Polonią Warszawa. W obozie „Czarnych Koszul” konsternacja- faworyt rozgrywek zdobył w dwóch meczach zaledwie jeden punkt. Ner Poddębice pokazał, że też nie podda się jako beniaminek- zremisował drugi mecz, remisując 2:2 z Pelikanem w Łowiczu. Pierwszy punkt w trzeciej lidze zdobyła Energia Kozienice, także remisując 2:2 z Pogonią w Grodzisku. Jeden punkt uratował Wiktor Putin zdobywając gola w ostatniej minucie meczu.
REMEK