Podsumowanie siódmej kolejki

Nie ustaje intensywne tempo rozgrywek czwartej ligi. Na razie Broń wychodzi obronną ręką, odnosząc kolejne zwycięstwa, ale najtrudniejsze chyba dopiero przed nami.  Jesteśmy jedyną niepokonaną drużyną w lidze- pierwszą porażkę poniosła Victoria Sulejówek. Środowa kolejka stała pod znakiem rzutów karnych. Zapraszamy na podsumowanie siódmej kolejki.

 

Przed rozpoczęciem sezonu wskazywano na intensywny sierpień jako kluczową część rundy. Na razie nasza drużyna radzi sobie dobrze w tym maratonie, w środę odniosła piąte zwycięstwo z rzędu, jest liderem, ale najtrudniejsze tak naprawdę przed nami. Wrzesień to mecz z groźnym rywalem w Konstancinie,  później dwa derbowe pojedynki z Pilicą i Energią i każdy z tych meczów będzie wymagał maksimum umiejętności i zaangażowania.

Broń wygrała 4:1 mecz z rezerwami Znicza Pruszków. Wygrana cieszy, ale można powiedzieć, ze zwycięstwo było obowiązkiem naszej drużyny. Mimo tak niedoświadczonego rywala, było trochę niepotrzebnych emocji. Podobnie jak w meczu z Mszczonowianką- Paweł Młodziński uratował nas od straty gola, a za chwilę padła bramka dla Broni. Gdyby przy stanie 3:1 Patryk Kubicki nie przestrzelił rzutu karnego mogłoby dojść do nerwowej końcówki- a tak chwilę później padł czwarty gol dla naszej drużyny.  Trzy karne w meczu w Radomiu uzupełniły pulę aż ośmiu „jedenastek” w całej kolejce.

Zespół Broni jest pewnym paradoksem. Jest najskuteczniejszą drużyną w lidze (22 zdobyte gole), a jednocześnie największą bolączką jest…nieskuteczność. Trener Różański w meczu ze Zniczem zanotował aż 10 niewykorzystanych dogodnych sytuacji do zdobycia gola. Szczęście może kiedyś się skończyć, trzeba będzie liczyć na siebie i na…skuteczność.

KS Konstancin pauzował dzisiaj. Mecz z Mazurem w Karczewie został przeniesiony na przyszłą środę, prawdopodobnie z powodu treningów reprezentacji Polski odbywających się na obiektach Mazura. To nie jest dla nas dobra wiadomość- oznacza to, że w sobotę Broń zmierzy się z bardziej wypoczętym rywalem. Ponadto w meczu z Konstancinem nie będzie mógł wystąpić Przemysław Wicik, pauzujący za kartki. Wielka szkoda, bowiem Przemek od początku sezonu jest w świetnej formie.

LKS Promna zdobył punkt w Białobrzegach i miał chęć na kolejną zdobycz w derbowym spotkaniu z Energią Kozienice.  Bardzo niewiele brakowało, a sztuka ta by się udała. Promna prowadziła 1:0, później trzy gole zdobyła Energia, gospodarzom udało się doprowadzić do remisu 3:3, ale decydujący gol dla Kozienic padł w doliczonym czasie gry i Promna przegrała 3:4. W tym meczu egzekwowano dwa rzuty karne.  Energia po tym meczu jest wiceliderem z trzema punktami straty do Broni.

Pierwszą porażkę w sezonie poniosła Victoria Sulejówek, która przegrała 1:2 w Szydłowcu. Ten wynik udowadnia po raz kolejny, że w tej lidze nie ma rywala, którego można zlekceważyć.

W ważnym dla układu tabeli meczu Mszczonowianka pokonała 4:1 Pilicę Bialobrzegi. Wprawdzie to goście pierwsi zdobyli gola, ale później Mszczonowianka wypunktowała podopiecznych Artura Kupca. Pilicy nadal nie wiedzie się w lidze, w sześciu meczach odniosła tylko jedno zwycięstwo, ale to nadal drużyna z bardzo dużym potencjałem, która 10 września będzie groźnym rywalem. Dodatkowo w ostatnim dniu sierpnia wzmocniła się dwoma zawodnikami- Włodzimierzem Putonem z Radomiaka i Mateuszem Majewskim z Gwarka Zabrze.

Ciągle trzyma kontakt z czołówką MKS Piaseczno, który odniósł czwarte zwycięstwo z rzędu. Wygrana 1:0 z Orłem Wierzbica była trzecim meczem bez straconego gola. Po tym meczu Orzeł spadł na przedostatnie miejsce w tabeli.

Także Sparta Jazgarzew urządziła sobie wymianę ciosów z KS Raszyn, ostatecznie wygrywając 3:2. Niewiele brakowało, a Oskar przekonałby się, że nie można lekceważyć nikogo w lidze. Do przerwy meczu ze Startem był remis 2:2, ale w drugiej połowie Oskar zdobył dwa gole i wygrał czwarty mecz z rzędu. Dla Startu była to największa ilość goli strzelonych w jednym meczu w tym sezonie.

Błonianka Błonie po pięciu porażkach z rzędu doczekała się zwycięstwa, wygrywając 2:0 na wyjeździe z Prochem. Ten wynik spowodował, że trzy z czterech ostatnich miejsc w tabeli zajmują drużyny z radomskiego.

Grom Warszawa jest prawdziwym fenomenem ligi. Zremisował dzisiaj bezbramkowo z Wilgą Garwolin i jest drużyną, która zdobyła więcej punktów niż goli. Strzelając tylko cztery bramki w siedmiu meczach beniaminek zdobył.. siedem punktów. Do tego należy dodać, że trzy z czterech zdobytych bramek padło w meczu ze Startem Otwock, w pozostałych sześciu Grom zdobył tylko jednego gola.

Powoli przygotowujemy się także do meczu Pucharu Polski z Mazowszem Grójec ( 7 września w Grójcu). Nasz rywal przegrał dzisiaj 0:1 z Centrum Radom, a gola zdobył Bartłomiej Siwak- były piłkarz Broni.  Mazowsze nie ma szczęścia do radomskich drużyn – w sobotę przegrał 0:3 z Zamłyniem Radom. Oby ta seria została przedłużona o mecz z Bronią.