Przed rozpoczęciem sezonu wskazywano na intensywny sierpień jako kluczową część rundy. Na razie nasza drużyna radzi sobie dobrze w tym maratonie, w środę odniosła piąte zwycięstwo z rzędu, jest liderem, ale najtrudniejsze tak naprawdę przed nami. Wrzesień to mecz z groźnym rywalem w Konstancinie, później dwa derbowe pojedynki z Pilicą i Energią i każdy z tych meczów będzie wymagał maksimum umiejętności i zaangażowania.
Broń wygrała 4:1 mecz z rezerwami Znicza Pruszków. Wygrana cieszy, ale można powiedzieć, ze zwycięstwo było obowiązkiem naszej drużyny. Mimo tak niedoświadczonego rywala, było trochę niepotrzebnych emocji. Podobnie jak w meczu z Mszczonowianką- Paweł Młodziński uratował nas od straty gola, a za chwilę padła bramka dla Broni. Gdyby przy stanie 3:1 Patryk Kubicki nie przestrzelił rzutu karnego mogłoby dojść do nerwowej końcówki- a tak chwilę później padł czwarty gol dla naszej drużyny. Trzy karne w meczu w Radomiu uzupełniły pulę aż ośmiu „jedenastek” w całej kolejce.
Zespół Broni jest pewnym paradoksem. Jest najskuteczniejszą drużyną w lidze (22 zdobyte gole), a jednocześnie największą bolączką jest…nieskuteczność. Trener Różański w meczu ze Zniczem zanotował aż 10 niewykorzystanych dogodnych sytuacji do zdobycia gola. Szczęście może kiedyś się skończyć, trzeba będzie liczyć na siebie i na…skuteczność.
KS Konstancin pauzował dzisiaj. Mecz z Mazurem w Karczewie został przeniesiony na przyszłą środę, prawdopodobnie z powodu treningów reprezentacji Polski odbywających się na obiektach Mazura. To nie jest dla nas dobra wiadomość- oznacza to, że w sobotę Broń zmierzy się z bardziej wypoczętym rywalem. Ponadto w meczu z Konstancinem nie będzie mógł wystąpić Przemysław Wicik, pauzujący za kartki. Wielka szkoda, bowiem Przemek od początku sezonu jest w świetnej formie.
LKS Promna zdobył punkt w Białobrzegach i miał chęć na kolejną zdobycz w derbowym spotkaniu z Energią Kozienice. Bardzo niewiele brakowało, a sztuka ta by się udała. Promna prowadziła 1:0, później trzy gole zdobyła Energia, gospodarzom udało się doprowadzić do remisu 3:3, ale decydujący gol dla Kozienic padł w doliczonym czasie gry i Promna przegrała 3:4. W tym meczu egzekwowano dwa rzuty karne. Energia po tym meczu jest wiceliderem z trzema punktami straty do Broni.
Pierwszą porażkę w sezonie poniosła Victoria Sulejówek, która przegrała 1:2 w Szydłowcu. Ten wynik udowadnia po raz kolejny, że w tej lidze nie ma rywala, którego można zlekceważyć.
W ważnym dla układu tabeli meczu Mszczonowianka pokonała 4:1 Pilicę Bialobrzegi. Wprawdzie to goście pierwsi zdobyli gola, ale później Mszczonowianka wypunktowała podopiecznych Artura Kupca. Pilicy nadal nie wiedzie się w lidze, w sześciu meczach odniosła tylko jedno zwycięstwo, ale to nadal drużyna z bardzo dużym potencjałem, która 10 września będzie groźnym rywalem. Dodatkowo w ostatnim dniu sierpnia wzmocniła się dwoma zawodnikami- Włodzimierzem Putonem z Radomiaka i Mateuszem Majewskim z Gwarka Zabrze.
Ciągle trzyma kontakt z czołówką MKS Piaseczno, który odniósł czwarte zwycięstwo z rzędu. Wygrana 1:0 z Orłem Wierzbica była trzecim meczem bez straconego gola. Po tym meczu Orzeł spadł na przedostatnie miejsce w tabeli.
Także Sparta Jazgarzew urządziła sobie wymianę ciosów z KS Raszyn, ostatecznie wygrywając 3:2. Niewiele brakowało, a Oskar przekonałby się, że nie można lekceważyć nikogo w lidze. Do przerwy meczu ze Startem był remis 2:2, ale w drugiej połowie Oskar zdobył dwa gole i wygrał czwarty mecz z rzędu. Dla Startu była to największa ilość goli strzelonych w jednym meczu w tym sezonie.
Błonianka Błonie po pięciu porażkach z rzędu doczekała się zwycięstwa, wygrywając 2:0 na wyjeździe z Prochem. Ten wynik spowodował, że trzy z czterech ostatnich miejsc w tabeli zajmują drużyny z radomskiego.
Grom Warszawa jest prawdziwym fenomenem ligi. Zremisował dzisiaj bezbramkowo z Wilgą Garwolin i jest drużyną, która zdobyła więcej punktów niż goli. Strzelając tylko cztery bramki w siedmiu meczach beniaminek zdobył.. siedem punktów. Do tego należy dodać, że trzy z czterech zdobytych bramek padło w meczu ze Startem Otwock, w pozostałych sześciu Grom zdobył tylko jednego gola.
Powoli przygotowujemy się także do meczu Pucharu Polski z Mazowszem Grójec ( 7 września w Grójcu). Nasz rywal przegrał dzisiaj 0:1 z Centrum Radom, a gola zdobył Bartłomiej Siwak- były piłkarz Broni. Mazowsze nie ma szczęścia do radomskich drużyn – w sobotę przegrał 0:3 z Zamłyniem Radom. Oby ta seria została przedłużona o mecz z Bronią.