Podsumowanie trzeciej kolejki

Nóż na gardle służy. O to chodziło! Pokazali się „nowi”. Zepsute urodziny. Wyschnięta Pilica. Sokół z kompletem. Satysfakcja beniaminków. Polonia i Lechia gromią. Łowcy remisów. Pięć minut bez energii. Zapraszamy na podsumowanie trzeciej kolejki.
       Broń lub grać z „nożem na gardle”. W dwóch poprzednich meczach uratowała remisy, tym razem nie w przerwie meczu, ale już przed pierwszym gwizdkiem sytuacja wyglądała na bardzo trudną ze względu na ubytki kadrowe. O największym pechu mogą mówić Przemek Wicik i Waji Bounchiba, który na pewno chcieli dobrym występem uświetnić urodziny, niestety wyeliminowały ich kontuzje Nasza drużyna pokazała to, czego tak bardzo oczekiwaliśmy w meczach z beniaminkami- nieustępliwość, ambicję, walkę o każdą piłkę. Oby tak dalej. To był pierwszy mecz w którym na pochwały zasłużyli nowi zawodnicy – bramka padła po dwójkowej akcji Dziubek- Kaszubowski, widoczny był Sala. Taki mecz, w którym kontuzje eliminują dużą część składu jest okazją dla młodych zawodników by pokazać się w trzeciej lidze. Tę szansę wykorzystali 17- letni Patrykowie: Jakubczyk i Gregorek, na boisku pojawił się absolutny debiutant, Jakub Kumoch. Taką szansę mieliby i inni nasi wychowankowie, gdyby nie wybrali gry w Skaryszewie, Wierzbicy i innych podradomskich dream-teamach. Mecze Broni z Ursusem są pewnym paradoksem – Broń wygrała piąty z sześciu meczów na stadionie Ursusa, Ursus wygrał na Broni cztery z ostatnich pięciu meczów. To był siódmy z rzędu ligowy mecz bez porażki naszej drużyny. Piłkarze zrobili swoje – pokazali, że chcą i potrafią grać, w środę czas na kibiców – aby pokazali, że są ze swoją drużyną i przybyli licznie na mecz.
Taki mecz jak z Ursusem przyjemnie jest podsumowywać i pisanie pochwał sprawia o wiele większą przyjemność niż ganienie naszych piłkarzy.
      „Pilica wyschła” – to nie tylko komunikat hydrologiczny związany z tegoroczną suszą, ale także stan zespołu z Białobrzegów. Trzy mecze, trzy porażki, bilans bramek 2:11. W sobotę Pilica przegrała 1:3 z Oskarem w Przysusze, a kibice Oskara świętowali pierwsze trzecioligowe zwycięstwo. W środę zagramy z outsiderem, ale jeśli ktoś myśli, że Pilica podda się i bez walki odda nam punkty, jest w grubym błędzie. Ostatnie mecze z Pilicą były bardzo zacięte ( jedna wygrana Broni i trzy remisy) i zapewne będzie tak tym razem, a do zwycięstwa naszym piłkarzom będzie potrzebna podobna determinacja do tej, jaką pokazali w Ursusie. Podobne powody do radości jak kibice Oskara, mieli kibice w Raciążu, gdzie Błękitni 2:0 pokonali Pogoń Grodzisk Mazowiecki i ten wynik jest chyba niespodzianką. To był pierwsze zwycięstwo Błękitnych w trzeciej lidze. Bliscy świętowania pierwszej wygranej byli też piłkarze Energii Kozienice, którzy do 85 minuty prowadzili 1:0 z rezerwami Legii, jednak dwie stracone bramki końcówce. spowodowały, że zamiast radości z pierwszego zwycięstwa, przyszedł żal z powodu przegranej .
       Nadal bez zwycięstwa jest Ner Poddębice, który zremisował 1:1 z Wartą Sieradz i jest „łowcą remisów”, podobnie jak Pelikan Łowicz (1:1 ze Świtem Nowy Dwór Maz.). Obie te drużyny zremisowały wszystkie ligowe mecze. Litości nad beniaminkiem nie miała Polonia Warszawa, która 5:0 rozgromiła Wartę Działoszyn. Działoszynianie dzielnie stawiali opór Broni, Ursusowi oraz do połowy meczu Polonii, ale chyba nie wytrzymali trudów tych trzech meczów i w drugiej połowie dali sobie wbić pięć goli. Autorem jednego z nich- bardzo ładnego – był Mariusz Marczak. Komplet punktów zdobył dotąd Sokół Aleksandrów, który pokonał 2:0 lokalnego rywala – ŁKS Łódź. To był bardzo prestiżowy mecz, bowiem Aleksandrów leży po zachodniej stronie Łodzi – tej samej w której znajduje się stadion ŁKS, a wielu kibiców z Aleksandrowa przyjeżdża na mecze ŁKS-u. Także bardzo dobre wrażenie na początku sezonu robi Lechia Tomaszów Maz. która pokonała 4:0 Start Otwock i w trzech meczach zdobyła aż 12 goli.

BCN