Remis z Pelikanem w Kozienicach

BROŃ RADOM - PELIKAN ŁOWICZ 0:0 
Broń: Kosiorek - Zborowski, Wrześniewski, Kośmicki, Olszewski, Dias, Elian Hernandez (67. Denzell), Kumoch (80. Goljasz), Kielak (57. Poręba), Goljasz (80. Amrozik), Kowalczyk (67. Michalski).
Po przeciętnym meczu, Broń w Kozienicach zremisowała z Pelikanem Łowicz. Pelikan nie wykorzystał rzutu karnego, który obronił Jakub  Kosiorek. Przeciętna pierwsza połowa i bardzo słaba druga w naszym wykonaniu. Remis trzeba traktowac jak wygraną, bo goście nie wykorzystali rzutu karnego i szczególnie po przerwie byli zespołem lepszym. 
(Więcej w rozwinięciu)
ZDJĘCIA TUTAJ

RELACJA NA ŻYWO TUTAJ

To nie był dobry mecz w wykonaniu naszej drużyny. W pierwszej połowie nie licząc strzału Eliana Hernandeza, ani razu nasz zespół nie zagroził bramce rywala. Kilka razy gdzieś w zamieszaniu i przy stałych fragmentach mocniej zabiło serce, ale nie były to groźne akcje. Również Pelikan przed przerwą grał słabo. Jeden groźny strzał z rzutu wolnego.
Wydawało się, że druga połowa będzie lepsza i była…ale tylko w wykonaniu przeciwnika. Łowiczanie atakowali, grali wysoko, a Broń próbowała kontrować, ale grała bardzo chaotycznie, niedokładnie. W 65 minucie sędzia podyktował rzut karny. To już trzeci karny, w trzecim meczu z rzędu. W naszej szesnastce gramy zbyt agresywnie. Na szczęście mamy w swoich szeregach Jakuba Kosiorka który obronił strzał Wawrzyńskiego.
Goście atakowali. W 88 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Pelikan zdobył gola i tu ponownie uśmiechnęło się do nas szczęście, bo autor bramki był na spalonym.
Remis w meczu, w którym nie stwarza się żadnej groźnej okazji, powinien cieszyć. Poprzednie pojedynki pokazały, że Broń potrafi grać w piłkę, więc jednorazowa słabsza dyspozycja to normalna sprawa.