Rocznik 2001: AS dostał tylko raz

I mazowiecka liga rocznika 2001
BROŃ RADOM - AS RADOMIAK RADOM 1:0 (1:0)
Bramka: Derleta 7.
Broń 2001: Wietrzyński, Dujka D, Kępka, Baryła, Oracki ( 55" Dujka M), Skarbek (52" Bojek), Derleta(45" Fituch), Noga, Bitner, Ziółko( 69" Waniek), Winiarski.

Młodzi piłkarze Broni Radom odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu i mają w swojej lidze jak na razie komplet punktów. W środę przed połuidniem drużyna trenera Konrada Tarki pokonała lolalnego rywala 1:0. W rozwinięciu relacja ze strony rocznika 2001.

Byliśmy zespołem lepszym , szybszym , szczególnie w pierwszej połowie kiedy to mieliśmy mnóstwo sytuacji bramkowych niestety nie wykorzystanych. Już w 4 minucie Winiarski Damian oddaje groźny strzał z za pola karnego ale poprzeczka nie pozwala wpaść piłce do siatki. W 7 minucie mamy rzut rożny który bezpośrednim uderzeniem zamienia na bramkę Michał Derleta. Brawo. Kolejne 15-20 minut gramy naprawdę dobrze stwarzając sobie kolejne sytuacje które choćby w części wykorzystane mogły rozstrzygnąć już losy tego spotkania. Goście również odgryzali się groźnymi kontrami. W 17 ” rzut wolny ale Wietrzyk pewnie łapie, i rządzi w polu karnym. 19″ znowu akcja z naszej strony i strzał Dawida Nogi na rzut rożny wybija bramkarz Radomiaka. W 21 minucie kolejna piękna akcja Winiarego niestety znowu nie zamieniona na bramkę. ( Damian musisz w końcu ustawić celownik !!!) Minutę później kontra Radomiaka z prawej strony strzał i piłka dosłownie o centymetry mija bramkę Wietrzyka. Trzeba uważać. W 25 minucie po raz kolejny Winiary popisuje się akcją ale cóż z tego jak strzał  prosto w bramkarza. W 29″ serca nam zadrżały kiedy to pośliznął się Maciek Oracki , stwarzając tym samym pusty dostęp do naszej bramki ale na nasze szczęście napastnik w sytuacji sam na sam z Wietrzykiem strzelając w długi róg minimalnie pudłuje. !!! UFFF!!!! . Koniec pierwszej połowy, mimo wszystko zdecydowanie na naszą korzyść zarówno jeśli chodzi o grę jak i o wynik. Byliśmy w tym okresie gry szybsi, agresywniejsi, tworzyliśmy sporo sytuacji podbramkowych. Ale kontry gości również były groźne. Druga połowa rozpoczyna się od agresywniejszej gry Radomiaka i już w pierwszej minucie po przerwie goście tworzą groźną akcję zakończoną strzałem ale na szczęście niecelnym. W 50 minucie powinno być 2:0 dla nas kiedy to po akcji Winiarego i jego strzale bramkarz gości paruje piłkę pod nogi Kuby Skarbka ale ten na pustą bramkę strzela prosto w …… ( chciałoby się napisać okienko winkNIEBO !!!. Jeszcze w 51 minucie znowu Winiary mógł sprawić aby podwyższyć wynik , wystarczyło dograć piłkę do pustego prawie przy linii bramkowej Pawła Fitucha , ale jak to Damian wink wszystko chce kończyć sam , niestety strzela w bramkarza.

Sędzia dolicza 3 minuty. Goście nie rezygnują i cały czas próbują przebić się pod naszą bramkę ale uważnie w obronie , Kępes, Baryła, Dujka , i reszta nie dopuszczają do czystych sytuacji bramkowych. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry serca jeszcze nam zabiły mocniej kiedy to goście mieli jeszcze rzut rożny i całą drużyną weszli w pole karne ( ile to razy już w poprzednich meczach było tak że niewykorzystując swoich sytuacji traciliśmy gole w doliczonym czasie gry ), ale dośrodkowanie pewnie wychwytuje Wietrzyk i nie oddaje już piłki do końcowego gwizdka sędziego. BRAWO chłopaki !!!! Nie chwalę indywidualnie nikogo bo dzisiaj wszyscy zagraliście bardzo dobry mecz, wkładając całe serce i wolę walki od początku do końca i o to chodzi. Po dwóch meczach mamy 6 punktów , dobrze weszliśmy w te rozgrywki i oby tak dalej…yes 

Gratulacje i podziękowania dla obu ekip za walkę w sportowym duchu, wiadomo to były derby więc trochę nerwów było z obu stron ale wszystko zgodnie z duchem sportowej rywalizacji. Brawa i dziękujemy !!!! smiley

W niedzielę o 17 gramy z Józefovią na wyjeździe.