Smutne pożegnanie

- To było żałosne. Zupełnie niepoznawałem moich chłopaków w tym meczu - tak podsumował Artur Kupiec ostatni pojedynek ligowy, w którym Broń jak najbardziej zasłużenie przegrała z Piasecznem 0:1. To było smutne pożegnanie. Potwierdziło się to, czego obawiano się przed meczem, że niektórzy piłkarze myślą już o testach w wyższych ligach, a kolejnym mendżerowie mącą w głowach i obiecują "cudów".

Mamy utalentowany zespół, który jest największą rewelacją tego sezonu. I trenera, który dokonał z tą drużyną rzeczy niemożliwych. To są fakty, nad którymi nie trzeba dyskutować. Broń jest na trzecim miejscu, co jeszcze niedawno było dla niektóych czymś niepojętym.

Jednak ostatni mecz z Piasecznem obnażył okrutną prawdę. Kto był na meczu, ten wie ily piłkarzy ma Broń w sercu i ilu z nich realnie myślało o tym co działo się na boisku. W pierwszej połowie Broń miał szansę na zdobycie gola, ale ją zaprzepaściła. Tymczasem to goście skorzystali z błędu naszej defensywy i zdobyli bramkę po trafieniu Daniela Złocha.

Po zmianie stron nasz zespół był grioźny jedynie przy stałych fragmentach, rzutach rożnych i wolnych. Nie było żadnej składnej akcji, wymiany kilku podań, tak aby rozmontowaćskoncentrowaną defensywę z Piaseczna. bardzo dobry mecz w szeregach przyjezdnych zanotowali bramkarz Kryczka oraz defensor Dudek. Goście zagrali bardzo konsekwentnie i nawet to ich leżakowanie w końcowych minutach miało jakiś sprytny cel. W końcu skoro sędzia pozwala na takie zachowanie, to pewnie nasi piłkarze robiliby to samo.

Szkoda straty punktów, ale na tym świat się nie kończy. Czekamy teraz na informacje o testach naszych „gwiazd” w Arkach, Zagłebiach, Miedziach i innych… Będziemy na bieżąco informować i kadrowych zmianach. W najbliższych dniach podsumujemy całą rundę jesienną (wraz z dwiema potyczkami wiosennymi). Zdjęcia z dzisiejszego meczu i film już wkrótce.

PODOBNE WPISY