W samym meczu nie ma co się rozpisywać. W 44 minucie meczu po dośrodkowaniu z prawej strony, niepilnowany Pietrasiak głową strzelił do siatki. Zanim do tego doszło, prawy obrońca dwukrotnie dość ostro potraktował Michała Bojka w polu karnym. W pierwszej sytuacji sędzia błędu raczej nie popełnił, ale już w kolejnej Bojek był bezpardonowo cięty.
Po przerwie Broń próbowała odrobić straty. Przeważała, walczyła, ale sytuacji podbramkowych nie było. Nie da się ukryć, że naszej drużynie dał się we znaki dwukrotny wyjazd w środę i czwartek do Sieradza i mecz i właściwie tylko 24 godziny na odpoczynek.
W 72 minucie po faulu na Czarneckim, sędzia podyktował rzut karny. Niestety piłka po strzale Piotra Nowosielskiego odbiła się od słupka. Potem było jeszcze mnóstwo nerwów, drobnych błędów arbitra i ostatecznie niesmak pozostał.
W najbliższych dniach podsumujemy sezon. Napiszemy też o najbliższych planach, bo w tym tygodniu z pewnością pojawią się pierwsze informacje związane ze zmianami kadrowi.
Zdjęcia, skrót wideo niebawem



