Jesienią Broń przegrała na wyjeździe 1:3 i był to jeden z meczów z cyklu: „Broń zagrała bardzo dobrze, ale przegrała”. Wiosną nasi piłkarze ani razu nie uraczyli nas zwycięstwem przed własną publicznością. Mało tego, przegrali wszystkie mecze (wliczając walkower z Legionovią), zdobywając tylko jednego gola (stosunek bramek 1:13).
Czekamy już 221 dni na wygraną. Może uda się właśnie teraz. Tym bardziej, że presja i ciśnienie powoli opuszcza naszych piłkarzy. Bo jak wiadomo szanse na utrzymanie w lidze drużyna ma tylko matematyczne i aby tak się stało, musiałby się stać cud.
W naszym zespole za czerwoną kartkę nie zagra Andrzej Drachal, a kontuzjowani są Patryk Wajszczuk, Robert Rogala, Michał Doliński. Pod znakiem zapytania jest występ Michała Kocona. Natomiast bramkarz Wojtek Kędzierski po dobrym meczu w Niewiadowie nabawił się kontuzji kręgosłupa i również nie zagra.
Mimo niepowodzeń, w tak trudnych chwilach nikt nie powinien odwracać się od klubu. Bo w Broni na przestrzeni ostatnich 20 lat przeżyliśmy już znacznie gorsze chwile. Dlatego wszystkich sympatyków radomskiej Broni – zapraszamy na mecz.



