Po takich meczach można byc mocno zdenerwowanymm. Kolejny raz wosną nasz zespół nie był słabszy od przeciwnika, a schodzi z boiska pokonany. Niewątpliwie bohaterem tego spotkania był Patryk Wolański, golkiper Kutna, choć z drugiej strony w kilku okazjach nasi zawodnicy strzelając w środek sami zrobili bohatera z golkipera.
Tracimy mało bramek. Nie tracimy z akcji wcale, ale niestety nie strzelamy. Piłka nożna polega na zdobywaniu bramek i ciężko będzie o optymizm w końcówce sezonu jeśli nie trafia do bramki przeciwnika.
Przed nami trzy mecze. Wyniki ułożyły się w taki sposób, że wciąż mamy szanse na utrzymanie, jeśli sobie pomożemy. 3 czerwca zagramy z Błonianką na wyjeździe, a potem dwa domowe mecze z Radomskiem i Lechią.

