Tylko i aż remis

BROŃ RADOM - SOKÓŁ ALEKSANDRÓW ŁÓDZKI 1:1 (1:1)
Bramki: Kupiec 45 z karnego - samobójcza 28
zapis relacji live TUTAJ

Broń: Młodziński - Noheem, Bargieł Kupiec, Budzinski, Chudziński (66 Chrzanowski), Menert, Siwak, (71 Barankiewicz) Złoch, Kowalczyk, Ciupiński (89 Bartosiak).

Nasi piłkarze po bardzo ambitnej grze wywalczyli w sobotę jeden punkt z wiceliderem z Aleksandrowa Łódzkiego. Nie ukrywamy, że liczyliśmy na komplet punktów, ale patrząc na przebieg meczu remis też jest dobrym wynikiem. Nasz zespół zagrał bez czterech zawodników z podstawowego składu, a od 37 minuty drużyna grała w "10" po czerwonej kartce Nigeryjczyka Noheema.

Mimo sporego osłabienia Broń na pierwszą połowę wyszła z wielką wiarą w zwycięstwo. Drużyna stworzyła sobie kilka okazji i była bliska zdobycia gola. Tymczasem w 28 minucie pod dość niefortunnym uderzeniu zawodnika gości, piłka odbiła się od pleców Daniela Złocha i wpadła do bramki.
W 37 minucie nastąpiła sytuacja która miałą wpływ na dalsze losy meczu. Doszło do przepychanek piłkarzy. Nigeryjczyk Noheem odepchnął przeciwnika, próbował uderzyć go głową i sędzia wyrzucił go z boiska. W drugim meczu z rządu zespół zostaje osłąbiony i znowu piłkarze nie potrafią utrzymać nerwów na wodzy.
– Nigdy nie byłem zwolennnikiem karania piłkarzy, ale teraz bez kary się nie obejdzie – mówił podczas konferencji prasowej, trener Artur Kupiec. 
Po przerwie Sokół przez długie minuty był zespołem lepszym. Broń miała problemy ze stworzeniem akcji ofensywnej. W międzyczasie raz Paweł Młodziński uratował zespół przed stratą gola, a raz uratowała nas poprzeczka.
Dopiero w ostatnich minutach Broń jeszcze zerwała się do ataków i przy odrobinie szczęścia można było ten mecz wygrać.
Szkoda straconych punktów, szkoda kolejnego zawodnika, który musi pauzować.
Zdjęcia z meczu wkróce

PODOBNE WPISY