Mimo sporego osłabienia Broń na pierwszą połowę wyszła z wielką wiarą w zwycięstwo. Drużyna stworzyła sobie kilka okazji i była bliska zdobycia gola. Tymczasem w 28 minucie pod dość niefortunnym uderzeniu zawodnika gości, piłka odbiła się od pleców Daniela Złocha i wpadła do bramki.
W 37 minucie nastąpiła sytuacja która miałą wpływ na dalsze losy meczu. Doszło do przepychanek piłkarzy. Nigeryjczyk Noheem odepchnął przeciwnika, próbował uderzyć go głową i sędzia wyrzucił go z boiska. W drugim meczu z rządu zespół zostaje osłąbiony i znowu piłkarze nie potrafią utrzymać nerwów na wodzy.
– Nigdy nie byłem zwolennnikiem karania piłkarzy, ale teraz bez kary się nie obejdzie – mówił podczas konferencji prasowej, trener Artur Kupiec.
Po przerwie Sokół przez długie minuty był zespołem lepszym. Broń miała problemy ze stworzeniem akcji ofensywnej. W międzyczasie raz Paweł Młodziński uratował zespół przed stratą gola, a raz uratowała nas poprzeczka.
Dopiero w ostatnich minutach Broń jeszcze zerwała się do ataków i przy odrobinie szczęścia można było ten mecz wygrać.
Szkoda straconych punktów, szkoda kolejnego zawodnika, który musi pauzować.
Zdjęcia z meczu wkróce



