Tylko punkt z Huraganem

BROŃ RADOM - HURAGAN WOŁOMIN 0:0
Broń: McMullen (46 Wnukowski) - Rdzanek (86 Bartosiak), Skórnicki, Ankurowski, Budziński, Leśniewski, Oshikoja, Sałek, Nogaj (60 Chrzanowski), Marczak, Ślifirczyk (46 Noheem).
Nie udało się piłkarzom Broni zainkasować kompletu punktów w pojedynku z Huraganem. O ile na przykład w meczu z Pilicą szczęście sprzyjało Broni, tym razem w samej końcówce szczęście uśmiechało się do rywala. Szkoda straconych punktów, ale to jedno oczko też trzeba uszanować.
Zapis relacji na żywo TUTAJ
CZYTAJ DALEJ

Nie było to porywające widowisko. Goście nastawili się defensywnie i mocno walczyli, aby z trudnego terenu wywieźć co najmniej jeden punkt. Momentami ataki Broni wyglądały jaki bicie głową w mur. Ciężko się gra z rywalem, kiedy gra skupiony siedmioma, czy ośmioma piłkarzami.

Broń nie miała pomysłu na sforsowanie tego bloku, a goście od czasu do czasu groźnie kontrowali. Poi jednym z takich ataków Arkadiusz Stępień znalazł się sam na sam z Kevinem McMullenem i Amerykanin w pożegnalnym meczu wybronił groźny strzał. Dla Broni najlepszą okazję miał w 21 minucie Dominik Leśniewski, ale uderzył z 12 metrów w środek bramki. Kilka minut później ładnie uderzał z 16 metrów Mariusz Marczak, ale piłka minimalnie ominęła spojenie.

Druga połowa nie obfitowała w wiele podbramkowych okazji. Broń atakowała, ale nie wiele z tego wynikało. Do 85 minuty żaden z zespołów nie zagraził bramce. W 71 minucie po czerwonej kartce z boiska zszedł Mateusz Lewicki i Huragan grał w osłabieniu. Ataki Broni się nasiliły. W 85 minucie po ładnym dośrodkjowaniu Leśniewskiego, Damian Sałek nie trafił lewą nogą w piłkę. Szkoda, bo był sześć metrów od bramki i piłka powinna wpaść do siatki. Zaledwie 120 sekund później do dośrodkowania, szczupakiem rzucił się Kuba Chrzanowski, a bramkarz z weołomina instynktownie obronił strzał nogami.

Punkty stracone, ale gramy teraz z Wartą w Sieradzu o to, aby zimą być liderem. Pojedynek ten rozegrany w sobotę o godz. 13. 

PODOBNE WPISY