Wielkie emocje w meczu maluchów

Takich emocji, walki, zaangażowania jakie towarzyszyło dzisiejszym derbom trudno szukać w wielu meczach seniorów. Po wspaniałym meczu zawodników rocznika 2001 Broń uległa Radomiakowi 3:5.
To był debiut naszych najmłodszych ligowców w meczu o punkty, więc na początku meczu trema zrobiła swoje i Radomiak objął prowadzenie.  Bardzo ambitna gra pozwoliła małym Broniarzom na doprowadzenie do remisu, po czym goście znów uciekli. I tu zaczął się pech piłkarzy Broni – najpierw wspaniale obroniony karny przez bramkarza Radomiaka, za chwilę poprzeczka. Pięć minut przed końcem meczu „zieloni” w ciągu klilku chwil zdobyli dwa gole, zroniło się 4:1 i wydawało się, że jest już po meczu. Nasi młodzi piłkarze nie poddali się i w ciągu dwóch minut strzleili dwie bramki i było już tylko 3:4 i gwarantowane emocje do końca. Niestety, znów Radomiak tuż przed końcem zdobył bramkę i po meczu to chłopcy w zielonych koszulkach i ich sympatycy cieszyli się ze zwycięstwa. Jednak gra i serce włożone w mecz podopiecznych Sebastiana Starobrata daje ogromne nadzieje, że będzie to drużyna przynosząca mnóstwo radości.Gratulacje dla zwycięzców za wygrany mecz i kibiców za bardzo dobrą atmosferę podczas spotkania.

PODOBNE WPISY