Wstydu nie przynieśli (zdjęcia)

Rok temu na inauguraję przegraliśmy 0:2 z Włokniarzem Zelów, a potem było już tylko lepiej. W odróżnieniu od tamtego spotkania, Broń nie grała aż tak źle jakby wskazywał na to wynik. Gratulacje z okazji debiutu należą się Piotrkowi Budzińskiemu i niespełna 17 - letniemu Tomkowi Bartosiakowi.
ZDJĘCIA TUTAJ

Legionovia okazała się mocnym zespołem i potwierdziła, że nie przypadkowo zapowiada walkę o awans. Z drugiej strony nie był to team na tyle silny, aby w sobotnim meczu nie możnaby choćby co najmniej zremisować.

Przez pierwsze 20 minut naszej drużyny praktycznie ….nie było. Nasi gracze wyszli na plac jakby stremowani. Nic nie wychodziło. Mnożyły się niecelne podania, straty, a w ataku brakowało pomysłu na konstruowanie akcji.
W tym czasie doświadczony Adam Centkowski egzekwował rzut wolny. Przymierzył idealnie i technicznym strzałem posłał piłkę przy słupku. Niestety nie bez winy przy stracie gola był Paweł Młodziński. Zbyt szybko i w efekcie źle ustawił sobie mur. Sam również nie wiele zrobił przy strzale, a ten wcale nie był taki mocny. 
W 15 i 20 minucie Legionovia powinna zdobyć kolejne dwa gole. Przy drugiej akcji Młodziński zrehabilitował się i instynktownie odbił strzał Uwadizu.
I właściwie w tej połowie Legionovia się wyszalała, a z biegiem czasu coraz śmielej zaczęli atakować nasi gracze. Dwukrotnie na bramkę gości strzelał Adrian Ziętek. Jedną dobrą okazję miał Daniel Ciupiński. Sporo też się działo przy stałych fragmentach, gdzie defensorzy Legionovii często się gubili, ale nikt z naszych zawodników nie potrafił dobić piłki.

W drugiej połowie mogliśmy oglądać już całkiem przyzwoitą grę Broni. Drużyna ambitnie dążyła do wyrównania. Najlepsze okazje do zdobycia bramki mieli Rdzanek i Dziubiński. Dobrze pomiędzy słupkami „Novii” spisywał się golkiper przyjezdnych, który dwukrotnie wychodził z opresji obronną ręką.
Po jednej z kontr goście dobili Broń w 79 minucie. Mimo wyniku 0:2 nasz zespół wciąż atakował mając nadzieję, że los się odmieni. Tego dnia jednak defensywa Legionovii, była po prostu bezbłędna.

Drużyna na inaugurację ligową na pewno wstydu nie przyniosła. Co więcej, można z dużym optymizmem oczekiwać kolejnych spotkań, skoro Broń na tak niezłym poziomie postawiła się faworytowi do awansu. Cieszy też postawa młodych zawodników. Bardzo dobrze zagrał Noheem (rocznik 92), świetny debiut zaliczył Budziński (rocznik 93). Pozytywnie wypadli też Dziubiński (rocznik 92), Rdzanek i Ziętek (obaj rocznik 90). W ostatnich minutach seniorski debiut zaliczył Tomek Bartosiak (rocznik 1994). Z  nich zrodzi się naprawdę mocny zespół. Za tydzień w Piasecznie powinno być znacznie lepiej.

PODOBNE WPISY