Wygląda to coraz lepiej

BROŃ RADOM - PILICA BIAŁOBRZEGI 2:1 (2:1)
Gole: Marczak 26 z karnego, Chrzanowski 38 - Gołębiowski 10.

Broń: McMullin (46 Wnukowski, 66 P. Prasek) - Rdzanek, Gorczyca (46 Pełka), Skórnicki (46 Wichucki), Custidiano (46 Budziński), Noheem (46 Leśniewski), Sałek (65 Gorczyca), Oshikoja (46 Bartosiak), Wicik, Chrzanowski (46 Nogaj), Marczak.

To był bardzo dobry mecz w wykonaniu obu drużyn. Momentami trudno było uwierzyć, że jest to tylko mecz towarzyski, bo zawodnicy obu drużyn dali z siebie wszystko. Nas cieszy wygrana Broni, choć optymizmem napawa całkiem dobra gra. Biorąc pod uwagę, że piłkarze mieli za sobą tydzień morderczych treningów, to należą im się brawa.
ZDJĘCIA TUTAJ

Nasza drużyna ospale wchodziła w ten mecz tak jak w pojedynku z Avią przed tygoodniem. Zanim Broń się rozkręciła to w 6 minucie po strzale Gołębiowskiego mogła stracić gola, a już w 10 minucie po rozegraniu rzutu wolnego i uderzeniu tego gracza i było 1:0 dla białobrzeskiej drużyny.
Po kwadransie gry obudziła się Broń i zaczęła coraz śmielej atakować. W 16 min Damian Sałek strzelał obok słupka, a w 24 minucie po ładnym rajdzie, Norbert Rdzanek strzelił bramkę, ale sędzia pokazał spalonego. 
W 26 minucie faulowany w polu karnym był Marczak i sam poszkodowany stanął do rzutu karnego. Istniały obawy, że Paweł Młodziński nasz były bramkarz obroni w swoim stylu „11”, ale Marczak pewnie trafił do siatki. 
Gra się zaostrzyła, sędzia słusznie dzielił kartkami, mimo, że był to sparing. W 38 minucie Jakb Chrzanowski ograł obronę Pilicy i z ostrego kąta idealnie rozciągnął Młodzińskiego i piłka wpadła do siatki.
„Chrzanek” w 40 minucie powienien strzelić jeszcze jedną bramkę bo próbował strzelić piętą stojąc tuż przed bramką Pilicy i niestety trafił w Pawła Młodzińskiego. 

Początek drugiej połowy toczył się z lekką przewagą Pilicy, która próbowała zdobyć wyrównującą bramkę, ale nie licząc akcji z 56 minuty, gdy Wnukowski ubiewgł Kucharczyka, to białobrzeżanie nie stworzyli żadnej grożnej okazji. Za to Broń miałą co najmniej dwie świetne okazje, aby podwyższyć wynik. W 72 minucie Nogaj uderzuył w poprzeczkę, a piłkę dobijał Domiik Leśniewski, który minimalnie spudłował. Chwilę później w dogodnej sytuacji znalazł się Marczak, ale piłkę po jego strzale wybił z linii jeden z defensorów Pilicy.
NIewykorzystane sytuacje mogły się zemścić. W 80 min potknął się Nigeryjczyk Oshikoja, ale z prezentu nie skorzystała Pilica i młody gracz tego klubu spudłowa w dogodnej okazji.

W Broni nie zagrał Tunezyjczyk, Bouchnika, który w piątek doznał lekkiej kontuzji i nie było sensu ryzykować jego zdrowia. Po tym meczu zapadła decyzja, że lewy obrońca, Michael Custidiano nie bęzie reprezentować barw naszego klubu. Jeśli chodzi o Amerykanina w bramce, Kevina McMullina, decyzja zapadnie po środowym sparingu. Nie ma jeszcze decyzji jeśli chodzi o Oshikoje.

W Broni z wypożyczenia wracają Łukasz Pełka i Tomasz Bartosiak i obaj zostają w klubie na rundę wiosenną. Trener Dziubiński nadal szuka napastnika i niewykluczone, że taki się pojawi w najbliższych dniach.