Nasza drużyna ospale wchodziła w ten mecz tak jak w pojedynku z Avią przed tygoodniem. Zanim Broń się rozkręciła to w 6 minucie po strzale Gołębiowskiego mogła stracić gola, a już w 10 minucie po rozegraniu rzutu wolnego i uderzeniu tego gracza i było 1:0 dla białobrzeskiej drużyny.
Po kwadransie gry obudziła się Broń i zaczęła coraz śmielej atakować. W 16 min Damian Sałek strzelał obok słupka, a w 24 minucie po ładnym rajdzie, Norbert Rdzanek strzelił bramkę, ale sędzia pokazał spalonego.
W 26 minucie faulowany w polu karnym był Marczak i sam poszkodowany stanął do rzutu karnego. Istniały obawy, że Paweł Młodziński nasz były bramkarz obroni w swoim stylu „11”, ale Marczak pewnie trafił do siatki.
Gra się zaostrzyła, sędzia słusznie dzielił kartkami, mimo, że był to sparing. W 38 minucie Jakb Chrzanowski ograł obronę Pilicy i z ostrego kąta idealnie rozciągnął Młodzińskiego i piłka wpadła do siatki.
„Chrzanek” w 40 minucie powienien strzelić jeszcze jedną bramkę bo próbował strzelić piętą stojąc tuż przed bramką Pilicy i niestety trafił w Pawła Młodzińskiego.
Początek drugiej połowy toczył się z lekką przewagą Pilicy, która próbowała zdobyć wyrównującą bramkę, ale nie licząc akcji z 56 minuty, gdy Wnukowski ubiewgł Kucharczyka, to białobrzeżanie nie stworzyli żadnej grożnej okazji. Za to Broń miałą co najmniej dwie świetne okazje, aby podwyższyć wynik. W 72 minucie Nogaj uderzuył w poprzeczkę, a piłkę dobijał Domiik Leśniewski, który minimalnie spudłował. Chwilę później w dogodnej sytuacji znalazł się Marczak, ale piłkę po jego strzale wybił z linii jeden z defensorów Pilicy.
NIewykorzystane sytuacje mogły się zemścić. W 80 min potknął się Nigeryjczyk Oshikoja, ale z prezentu nie skorzystała Pilica i młody gracz tego klubu spudłowa w dogodnej okazji.
W Broni nie zagrał Tunezyjczyk, Bouchnika, który w piątek doznał lekkiej kontuzji i nie było sensu ryzykować jego zdrowia. Po tym meczu zapadła decyzja, że lewy obrońca, Michael Custidiano nie bęzie reprezentować barw naszego klubu. Jeśli chodzi o Amerykanina w bramce, Kevina McMullina, decyzja zapadnie po środowym sparingu. Nie ma jeszcze decyzji jeśli chodzi o Oshikoje.
W Broni z wypożyczenia wracają Łukasz Pełka i Tomasz Bartosiak i obaj zostają w klubie na rundę wiosenną. Trener Dziubiński nadal szuka napastnika i niewykluczone, że taki się pojawi w najbliższych dniach.



