Nasz zespół rozegrał całkiem nie zły mecz. Wynik 4:1 mówi sam za sobie, a mogło być wyżej bo sam Łukasz Jamróz zmarnował jeszcze dwie wyborne okazje.
Pierwszy gol to efekt błędu bramkarza Granatu, który złapał Adriana Ziętka za nogi w sytuacji sam na sam. W ligowym spotkaniu rywale powinni grać już w dziesiątkę, ale sparing rządzi się swoimi prawami. Rzut karny na gola zamienił wspomniany Jamróz.
Jeszcze przed przerwą Broń przeprowadziła kilka szybkich akcji. Również goście raz groźnie zaatakowali bramkę Pawła Młodzińskiego.
Po przerwie po szybkiej akcji lewą stroną boiska, Kamil Rusin z Powiślanki Lipsko strzałem lewą nogą podwyższył rezultat. Młody z Lipska zagrał bardzo dobry mecz. Na boisku pojawił się też Mateusz Stolarek, wychowanek Beniaminka Radom, który jesienią grał w Oskarze Przysucha. Tego zawodnika z rocznika 1991 testowała ostatnio Ceramika Opoczno.
W linii defensywy dobry występ zaliczył Alan Wróbel z Bugu Wyszków i zdobył nawet gola i wypracował w ostatniej minucie rzut karny.
W meczu nie zagrał Marcin Kośmicki, który narzeka na ścięgno Achillesa i w najbliższych dniach przejdzie badania, aby dowiedzieć się czy kontuzja jest poważna. Odpoczywał również Daniel Ciupiński, który narzekał ostatnio na lekki uraz i ma być w pełni gotowy na sobotni sparing ze „Stalówką”.
Wspomniany wcześniej Nigeryjczyk, Taysimi Noheem nie zagrał w dzisiejszym meczu, a jedynie przyglądał się z boku. Będzie do soboty trenować z Bronią. Zagra w potyczce ze Stalą Stalowa Wola i dopiero potem znana będzie jego przyszłość. Na sobotni sparing zaproszony został też jeden zawodnik z regionu świętokrzyskiego.
Zapraszamy w sobotę o godzinie 11 na pojedynek z drugioligową Stalą.
