Wojtek grał w seniorskiej drużynie w latach 2007-11. Trafił na trudne czasu, kiedy przyszło mu rywalizować o miejsce w bramce najpierw z Wojciechem Kędzierskim, a potem Pawłem Młodzińskim. Miał jednak swoje przysłowiowe pięć minut i kilka razy pokazał się z bardzo dobrej strony. To on wespół z kolegami niegdyś powstrzymał Amura Wilgę, wyeliminował po rzutach karnych Pogoń Siedlce, czy też pokonał drugoligowy wtedy Start Otwock. Obecnie Wojtek mieszka w Warszawie i jest mocno zapracowany.
– Grę w Broni skończyłem w 2011 roku ze względu na studia magisterskie na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Gralem jeszcze w regionie radomskim w Polonii Ilża, Wulkanie Zakrzew, Mazowszu Grójec. Na AWF zrobilem kurs UEFA B, Na początku uczyłem w Willy Brandt Schule, ale teraz od września zmienilem na Szkole Podstawowa im. Samuela Bogumiła Lindego, oraz na przedszkole Szkrabki. Ucze wf-u, a w przedszkolu prowadzę gimnastykę. Po szkole jestem Koordynatorem do spraw trenerow w Football Kids, gdzie mam za zadanie rozpisywać trenerom z całej Polski treningi. Do tego pracuje w Akademii Pilkarskiej Legii Warszawa przy projekcie piłkarskie przedszkola – opowiada nam Wojciech Molęda.
Były bramkarz Broni utrzymuje kontakty w Warszawie z Maciejem Czachórem, Arkiem Kościelniakiem, jest też w stałym kontakcie z Georgem Tebohem, Andrzejem Drachalem, Pawłem Młodzińskim, czy też Wojtkiem Kupcem.
– Z czasów gry w Broni najbardziej miło wspominam zwycięskie mecze barażowe z Wisłą II Płock. Cały czas śledzę to, co dzieje się w Broni i trzymam kciuki za chłopaków. Mam nadzieję, że dotrę na derby Radomia – dodaje popularny „Molędziak”.




