Można o nim napisać – obieżyświat, który nie miał szczęścia, a czasem po prostu zabrakło ludzi, którzy mogliby mu pomóc. Często jak już wypadł dobrze w jakimś klubie, to na drodze stanęła kontuzja. Piłkarz jest wychowankiem Maebashi Ikuei, a ponadto grał także w Tokyo 23 FC, Dainava Alytus oraz na Malcie, w Balzan FC i Senglea Athletic FC. Na poziomie maltańskiej ekstraklasy zagrał jednak tylko jedno spotkanie i jeden mecz w pucharowy.
W Polsce był blisko podpisania umowy ze Stalą Rzeszów, ale gdy zamknięto kadrę, został praktycznie na lodzie. Jesienią grał w KTS Weszło Warszawa. Jego transfer piltował znany dziennikarz Krzysztof Stanowski.
Miyamoto nie jest pierwszym Japończykiem w naszym klubie. W przeszłości w Broni grał już Daji Kimura (miał też polski paszport).
„Judi” – bo tak nazwali go koledzy, szybko zyskał sympatie kolegów. Trzymamy kciuki i zyczymy powodzenia w naszym klubie!



