W drugiej odsłonie pojedynku, spotkanie się wyrównało. Tak pod względem gry, jak i wyniku. W 65 minucie, gracze Orła wykorzystali fakt, że sędzia nie zauważył zagrania piłki ręką, przy próbie zastawienia pułapki ofsajdowej przez naszą defensywę i zanosiło się na podział punktów. Dopiero na 5 minut przed końcem pojedynku, udało nam się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę – na uderzenie z dystansu zdecydował się Hubert Świniarski, piłka dwukrotnie odbijała się od poprzeczki i murawy, zanim dopadł do niej Przemek Nogaj i przytomnym strzałem „wskazał” jej drogę do bramki. W ostatnich minutach gry, jeszcze dwukrotnie mieliśmy szansę na podwyższenie rezultatu, lecz bramkarz Orła spisywał się znakomicie.
Wszyscy, którzy oglądali spotkanie Orzeł – Broń mogą czuć się usatysfakcjonowani – był to ciekawy mecz walki. Aby wyjść z niego zwycięsko, nasi zawodnicy musieli zagrać z wielkim zaangażowaniem i wykazać się ogromną wolą zwycięstwa. Nasz zespół pokazał charakter, sprawiając sobie, trenerom oraz swoim kibicom spokojne i radosne święta.



