Daleka podróż Broni. Oby powrót był długi i radosny

W Wikielcu pod Iławą nigdy nie grało nam się łatwo, ale nasza Broń potrafiła tam wygrywać i łapać punkty. Czy w sobotę kolejny raz zatriumfuje i zacznie piąć się w górę tabeli? Wszyscy bardzo mocno na to liczymy.

Mamy świetny zespół i od w końcu odpali i zacznie gonić czołówkę – takie zdanie bardzo często słychać, przechadzając się po klubowych korytarzach. Pisaliśmy o tym, że po dobrych meczach w tych końcówkach czegoś zabrakło. Trzeba jednak mieć nadzieję, że w końcu szczęście uśmiechnie się wreszcie dla naszej drużyny.

O naszym rywalu
GKS Wikielec latem przeszedł całkowitą rewolucję. Odeszło kilkunastu zawodników, na ich miejsce przyszło nowych kilkunastu. Dokładnie nawet ciężko się doliczyć. Nie zmienia to faktu, że drużyna wygrała ostatni mecz z Jagiellonią II w Białymstoku i na pewno w lepszych nastrojach dołączy do sobotniego meczu. Ponadto w środę GKS zwyciężył 2:1 w meczu Pucharu Polski z przedstawicielem klasy okręgowej. Gole z Constraktem Lubawa strzelali w 87 i 90 minucie i wyciągnęli wynik z 1:0 na 1:2.

Tak jak już pisaliśmy – Broń musi oddzielić grubą kreską to co było i poprawić przede wszystkim „mental”. Bo piłkarsko wiemy, że zespół sobie poradzi. Wystarczy na boisku poukładać sobie grę w głowie.

Nasza drużyna na to spotkanie wybiera się po piątkowym treningu. Wszystko po to, aby możliwie jak najlepiej przygotować się do meczu i nie odczuwać trudów podróży. Wikielec to niewielka miejscowość pod Iławą, do której trzeba przejechac prawie 360 kilometrów.

Spotkanie poprowadzi sędzia Dawid Szymański z Gdańska. W poprzednim sezonie dwukrotnie sędziował nam na Warmii, gdzie przegraliśmy z Polonią Lidzbark Warmiński i Stomilem Olsztyn.

Początek meczu w sobotę o godz. 16. Na naszej stronie będzie można śledzić wynik i najważniejsze wydarzenia na żywo.

PODOBNE WPISY