W sobotę o godzinie 17 w meczu BetBlic III ligi, Lechia Tomaszów Mazowiecki podejmie Broń Radom. Obie drużyny mają wiosną lepsze i gorsze momenty, ale to spotkanie każdy chce wygrać i z kilku powodów będzie to szczególne spotkanie.
LECHIA TOMASZÓW MAZOWIECKI – BROŃ RADOM
Sobota godz. 17
Stadion Braci Gadajów, przy ulicy Nowowiejskiej 9/27
Mateusz Milczarek niemal całą swoją przygodę spędził w Lechii Tomaszów Mazowiecki. Kilka dobrych sezonów w roli obrońcy, a potem bardzo dobre wyniki w roli trenera. Pierwszy raz stanie po drugiej stronie barykady. Pierwszy raz pracuje na to, aby Lechia przegrała i nie jest to zręczna sytuacja. Dlatego pytaliśmy trenera, czy jest to normalny mecz.
– To spotkanie jak każde inne, przygotowujemy się do niego jak do kolejnego – zaznaczył Mateusz Milczarek.
Sobotnie spotkanie będzie też szczególne dla Patryka Jakubczyka, bo prawie pięć lat był związany z Lechią. Również Eryk Jarzębski w sezonie 23/24 zanotował krótki, tomaszowski epizod.
Lechia w tabeli ma trzy punkty mniej od Broni, a w rundzie jesiennej po bramce wspomnianego Patryka Jakubczyka nasz zespół wygrał 1:0.
W ostatnią środę tomaszowianie wygrali 5:0 z Pogonią Zduńska Wola i awansowali do finału wojewódzkiego Pucharu Polski, gdzie zmierzą się z Unią Skierniewice. Lechia podobnie jak Broń, to zespół swojego boiska.
W Tomaszowie zawsze gra nam się ciężko, a Lechia wiosną wygrała wszystkie cztery domowe pojedynki. Czujemy respekt, ale trzeba zauważyć, że nasza Broń na wyjazdach wiosną gra zdecydowanie lepiej. Udało się wygrać w Sulejówku, a ostatnie sekundy zabrały nam triumfy w Nowym Dworze Mazowieckim i Łomży. W każdym razie wreszcie mecze wyjazdowe wyglądają w wykonaniu Broni bardzo dobrze i wierzymy, że w sobotę będzie podobnie.
Cieszy na pewno fakt, że do składu po pauzie za kartki wrócili Dima Baszlaj i Adrian Dziubiński.
Wierzymy w naszą drużynę i w walkę nie do 90 minuty, a do ostatniego gwizdka. Do boju Broniarze!



