Przed drużyną Broni Radom kolejny letni sparing. O godz. 14.30 nasz zespół rozpocznie towarzyskie starcie z rezerwami Korony Kielce. Będziemy poniżej informować o najważniejszych wydarzeniach na boisku.
KORONA II KIELCE – BROŃ RADOM 0:4 (0:3)
Bramki: Noworyta 8, 39, Dziubiński 12 z karnego, testowany 74
Korona II: Grzejda (Mikielewicz) – Konieczny, Rogala, testowany, Victors, Kuzera, Janiczek, Talarczyk, testowany 2, testowany 3, testowany 4 oraz Szymański, Wrona, Mastalski, Kucharczyk, Rii, testowany 5.
Broń: Faryna (46 Czerny) – Jakubczyk (65 Derlatka), Baszlaj (65 Wrześniewski), Wrześniewski (46 Górka), Derlatka (46 testowany), Kobiera (65 Kałaska), Dziubiński (65 Nowocin), Kałaska (46 Pieczarka), Jabłoński (46 Dąbrowski), Khiri (65 Szmydt), Noworyta (65 Kucharski).
Od pierwszych minut Broń zaczęła odważnie i ofensywnie. W 2 minucie po świetnej akcji strzelał Jakubczyk i bramkarz cudem odbił na rzut rożny. Chwilę później minimalnie nad poprzeczką uderzył Jabłoński. W 8 minucie po akcji Derlatki, ładnym uderzeniem popisał się Noworyta i było 0:1.
W 12 minucie Noworyta ładnie wszedł w pole karne, ale został nieprzepisowo blokowany i sedzia podyktował rzut karny. „Jedenastkę” pewnie wykorzystał Adrian Dziubiński.
W 25 minucie pierwszy raz interweniował Antek Faryna, ale za chwilę fajną akcję wykończył Sophien Khiri, ale piłka po jego strzale w długi róg minimalnie minęła słupek.
W 39 min akcja „palce lizać”. Sophiene podał piętką do Kacpra Noworyty i ten huknął po ziemi nie do obrony!
W końcówce pierwszej połowy ładnie z dystansu uderzył zawodnik Korony, ale piłka przeszła nad naszym spojeniem. Ostatecznie po bardzo dobrej pierwszej połowie nasza Broń prowadziła różnicą trzech goli.
Od początku drugiej połowy również przeważała Broń. W 57 min Khiri uderzył z ostrego kąta i bramkarz obronił w ostatniej chwili. W 59 min Eryk Pieczarka ładnie uderzył z rzutu wolnego, ale poradził sobie golkiper Korony.
W 62 min świetnym strzałem z pierwszej piłki z woleja popisał się Kacper Dąbrowski, lecz piłka minimalnie przeszła nad poprzeczką.
Z kolei w 67 minucie dobrą okazję miała Korona, ale Dawid Czerny wygrał w sytuacji sam na sam z rywalem.
W 74 min po dośrodkowaniu, ładnie uderzył głową testowany skrzydłowy i było 0:4.
W 80 minucie faulowany był Jabłoński i sędzia po raz drugi w tym meczu podyktował rzut karny. Rzut karny chciał wykorzystać Michał Wrześniewski, wychowanek Korony, ale jego strzał obronił młody bramkarz.
KONIEC MECZU!



