Jakub Kałaska: – W Bełchatowie mecz też będzie intensywny

Jakub Kałaska bardzo udanie zadebiutował w barwach Broni Radom. Środkowy pomocnik dużo biegał, dużo rozdawał piłek, był bardzo aktywny również w defensywie. Nowemu zawodnikowi zadaliśmy kilka pytań. 

Jak oceniasz ten pierwszy mecz z Olimpią?
– Na pewno wielka szkoda, że nie udało się zdobyć trzech punktów. Czujemy duży niedosyt, bo graliśmy dobrze i kontrolowaliśmy mecz przez większość czasu i z tych 60-70 minut gry trzeba być zadowolonym. Niestety zabrakło nam koncentracji przy bramce kontaktowej dla Olimpii. To ich napędziło, a my nie byliśmy w stanie wrócić do tego co prezentowaliśmy przez te niecałe 70 min i w końcówce wypuściliśmy zwycięstwo. Ogólnie pierwszy mecz już pokazał duży potencjał tej drużyny i mimo braku wygranej, można być dobrej myśli.

Jak wyglądają u Ciebie te pierwsze dni w klubie i w Radomiu?
– Minął już miesiąc odkąd trafiłem do Broni i z dnia na dzień czuję się tu coraz swobodniej. W tych pierwszych dniach skupiałem sie dużo na pracy na boisku, żeby tam dobrze wejść w drużynę, bo wtedy też łatwiej o aklimatyzację w klubie. Czas, żeby trochę bardziej poznać chłopaków z szatni oraz osoby pracujące w klubie też już był i jestem zadowolony z tego jak zostałem przyjęty i cieszę się z tego, że mogę być częścią tej drużyny. Jeśli chodzi o Radom, to nie mieszkam tu na co dzień, bo na treningi dojeżdżam, ale byłem już w paru miejscach i raczej pozytywnie miasto mnie zaskoczyło.

Czego spodziewacie się w sobotę w Bełchatowie?
– Będzie to tak samo intensywny i wymagający mecz jak ten z Olimpią. Bełchatów również zremisował pierwszy mecz i na pewno przed własną publicznością będzie chciał sięgnąć po pierwsze 3 punkty oraz nałożyć swoje warunki gry. My natomiast mamy cały tydzień na przygotowanie się do tego meczu tak, aby swoją grą i zaangażowaniem ich zdominować i przede wszystkim wygrać.

PODOBNE WPISY