O meczu, po meczu. Porażka w debiucie trenera

Wracamy do naszego ligowego cyklu gdzie oceniamy drużynę Broni po ligowych występach. Naszym celem nie jest krytyka, a bardziej subiektywna i czasem surowa, lecz sprawiedliwa ocena. Po meczu z Legią II w wielu aspektach drużyna zasłużyła na wielkie brawa i słowa uznania, ale bywały też słabsze momenty.

Młody zespół Legii, ma w swoich szeregach bardzo dobrze wyszkolonych zawodników i to było widać od pierwszej minuty. Szybsze decyzje, lepsze rozgrywanie piłki, lepsza motoryka, ale doświadczenia, cwaniactwa i charakteru więcej było po stronie naszej drużyny. Niestety zbyt łatwo, po prostych błędach traciliśmy gole. Najpierw niepilnowany zawodnik przy rzucie rożnym, potem oskrzydlająca akcja i bardzo dużo swobody zarówno zawodnika podającego, jak i Możdżenia. W 44 minucie podobna akcja z lewej strony, dośrodkowanie, dziury w obronie i 3:0. Najlepsza defensywa w lidze kompletnie się rozsypała. Szkoda na pewno sytuacji Wiktora Putina przy stanie 1:0, bo być może mecz potoczyłby się inaczej. Można było odnieść wrażenie jakby zespół wyszedł na pierwszą połowę przestraszony, bo tej bojaźliwości było momentami za dużo.
Po zmianie stron Broń wyszła mentalnie odbudowana. Dobrze, że Kuba Kosiorek wybronił dwie groźne akcje, bo przy stanie 5:0…chyba byłoby po meczu. A tak z każdą minutą widzieliśmy coraz lepszy nasz zespół, grający wyżej, odważniej i kreujący coraz więcej sytuacji. Dużo ożywienia wprowadził Eryk Jarzębski, który miał dwie dobre okazje, a za trzecim razem zdobył gola. W końcówce ręka w polu karnym i Sebastian Kobiera po strzale z rzutu karnego dał kontakt. Cztery minuty doliczonego czasu, to walka i charakter o zdobycie gola na remis. To pokazało, że jest duch i mental w tej drużynie. Legia wygrała zasłużenie i tego dnia była drużyną lepszą. Ale Broń ma nad czym pracować, bo atutów i umiejętności jest bardzo dużo. Szkoda trochę, że porażka przyszła akurat w debiutanckim występie trenera Mateusza Milczarka. Trzeba wyciągnąć wnioski, przeanalizować i zagrać możliwie jak najlepiej w piątek u siebie! Już teraz zapraszamy wszystkich na godz. 19 na Stadion przy N9.

PODOBNE WPISY