Mamy wreszcie zwycięstwo na wyjeździe. Broń Radom jak najbardziej zasłużenie pokonała Wartę w Sieradzu 1:0. W ostatnim czasie to kolejny bardzo dobry mecz naszej drużyny.
Gdyby tak jednym zdaniem odpowiedzieć, dlaczego wygraliśmy w Sieradzu, a nie udało się w poprzednich wyjazdach? Bo była koncentracja przez 90 minut. Tego dnia wszystko się dopasowało. Broń nie zatraciła głowy podczas prowadzenia, tak jak to miało miejsce w Skierniewicach. Była walka, jeden za wszystkich przez cale 97 minut (tyle trwał mecz).
Pierwsza połowa była wyrównana i trzeba przyznać, że Warta wysoko zawiesiła nam poprzeczkę. Kilka razy nasza defensywa i bramkarz były w opałach, raz piłka odbiła się od słupka. Ale my również mieliśmy swoje okazje. Trzy strzały oddał Wiktor Putin, Sebek Kobiera trafił w poprzeczkę, a i Erykowi Jarzębskiemu zabrakło centymetrów, aby umieścić piłkę w siatce.
Po przerwie Broń zaskoczyła swoją odważną i ofensywną grą. Wydawało się, że to Warta jako gospodarz zaatakuje, a tymczasem, to nasza drużyna kreowała szybkie ataki. Przyniosło to efekt w 61 minucie. Kilka podań z pierwszej piłki, defensywa sieradzan kompletnie rozmontowana i idealny strzał najlepszego na boisku Timite. Tego dnia Junior był nie do zatrzymania, ale na wyróżnienie zasługuje cały zespół, bo przez pół godziny udało się odpierać ataki Warty. Nie licząc dwóch interwencji Kuby Kosiorka, gospodarze nie zdołali zagrozić naszej drużynie. Za to w końcówce nasza Broń miała jeszcze dwie świetne okazje, po których powinna wygrać wyżej.
– Pracujemy ciężko i ten zespół z każdym dniem będzie wyglądał jeszcze lepiej – tak mówił kilka tygodni temu trener Mateusz Dudek i nie mylił się. Broń wygląda w ostatnich czterech meczach wyśmienicie.
Przed nami wyjazd do Bełchatowa! Wiemy już, że wygrana na wyjeździe smakuje rewelacyjnie i czekamy na kolejną ucztę.



