Przed nami kolejne emocje przy Narutowicza 9. Już w piątkowy wieczór o wyjątkowej godzinie 19.26 nasi piłkarze podejmą Lechię Tomaszów Mazowiecki. W ostatnim czasie to nasz stały rywal, z którym nie szło nam zbyt dobrze. Najwyższa pora przełamać się i zdobyć komplet punktów. W końcu w domu przy N9 wiemy jak wygrywać.
BROŃ RADOM – LECHIA TOMASZÓW MAZOWIECKI
Piątek, godz. 19.26
Obie drużyny sąsiadują ze sobą. Lechia ma dwa punkty mniej od Broni i zajmuje 11 lokatę. Po serii siedmiu meczów bez wygranej, w ostatni weekend tomaszowianie trafili w 90 minucie i odnieśli zwycięstwo nad Wartą Sieradz 1:0. We wrześniu w zespole Lechii dokonano zmiany trenera. Nowym szkoleniowcem został Piotr Kołc. W przeszłości przeciwko nam spotykał się będąc szkoleniowcem Sokoła Ostróda.
Lechia to podobnie jak Broń, zespół swojego boiska. Z wyjazdów tomaszowianie przywieźli jedynie trzy punkty, wygrywając w sierpniu w Łowiczu, ale większość punktów zgarnęli u siebie.
Nasza Broń szczególnie na swoim obiekcie nie zawodzi i liczymy również w piątek, że uda się dopisać kolejne trzy punkty. Ostatnie dwa mecze mogły się podobać. Nawet jeśli nie udało się wygrać w Skierniewicach, to zespół na tle mocnego rywala wyglądał bardzo dobrze.
W piątek wieczorem będziemy faworytem, ale to nie będzie łatwy mecz i na wygraną trzeba będzie się napracować. W poprzednim sezonie w pojedynku z Lechią dość gładko zdobyliśmy dwa gole, prowadziliśmy, ale rywale odrobili straty i mogli nawet wygrać. Szykuje się ciekawa potyczka.
Będzie to na pewno szczególny mecz dla Patryka Jakubczyka, który w Lechii spędził pięć sezonów i teraz zagra z drugiej strony.
Liczymy też, że kolejny raz fani Broni pomogą drużynie w osiągnięciu celu! Startujemy o godz. 19.26



