Pokonać w Łomży wszelkie przeciwności

Daleka podróż i bardzo ciężki mecz czeka naszą drużynę w najbliższą sobotę. Broń zmierzy się z ŁKS Łomża. Nie zagramy w najmocniejszym zestawieniu, a ponadto wielką zagadką są „baterie” naładowane po środowym meczu z Legią II.

ŁKS ŁOMŻA – BROŃ RADOM

Sobota godz. 16

ŁKS Łomża na swoim koncie ma 45 punktów i zajmuje 3 lokatę w tabeli. Do zakończenia sezonu zostało jeszcze osiem kolejek więc zespół ten na pewno będzie jeszcze próbował zaatakować miejsca premiowane awansem. Nie brakuje w tej drużynie trójkolorowych akcentów – bo w ŁKS Łomża trenerem bramkarzy jest Andriej Radczenko, były golkiper Broni, a także wychowanek naszego klubu, Patryk Winsztal z rocznika 1999.

Ciekawostką jest fakt, że w dotychczasowych konfrontacjach wszystkie mecze wygrała Broń! Obie ekipy grały ze sobą pięć razy. Teraz faworytem jest ŁKS, choć przecież w poprzednich meczach też wyżej notowana była ekipa z Łomży.

W naszej drużynie nie brakuje problemów, bo nie wszyscy zawodnicy są w pełni sił po meczu środowym z Legią II Warszawa. Dima Baszlaj ze względu na kartki musi pauzować w dwóch meczach.

– Walczyliśmy w środę 120 minut na boisku i wiem, że zawodnicy dali z siebie więcej niż mogli. Dlatego zdaję sobie sprawę, że może brakować tych baterii. Być może w większym wymiarze zagra młodzież. Zobaczymy- zastanawiał się jeszcze w środę trener Mateusz Milczarek.

W sobotę nie będziemy prowadzić relacji tekstowej. Niewykluczone, że gospodarze będą transmitować mecz.

PODOBNE WPISY