W sobotnim meczu towarzyskim piątoligowy Proch Pionki przegrał z Bronią Radom. Nie był to zachwycający mecz ze strony naszej drużyny.
Proch Pionki – Broń Radom 0:1 (0:0)
Bramka: samobójcza 72
Broń: Kuc – Giovani, Mykytyn, Mytsyk, Dąbrowski, Imiela, Cieloch, Nowocin, Radaszkiewicz, Rowda, Dziubinski oraz Górski, Klimer, Krajewski, trzech zawodników testowanych.
Już pierwsza akcja mogła zakończyć się stratą gola. Po szybkiej kontrze gospodarze mieli dobrą okazję, a skończyło się na strzale w słupek. W 10 minucie kontuzji doznał Roman Mykytyn. Środkowy obrońca zszedł z boiska i nie wiadomo, czy uraz kolana jest poważny. Wszystkiego dowiemy się po dokładniejszych badaniach.
Do przerwy Broń prowadziła grę, dużo utrzymywała się przy piłce, ale sytuacji bramkowych nie było zbyt wiele. Trochę lepiej wyglądało to po po przerwie, gdy sytuacji bramkowych było coraz więcej, ale Proch zamurował bramkę i ciężko było się przebić przez szczelny mur. Dopiero w 72 minucie wpadła bramka po pechowym zagraniu obrońcy do bramkarza Prochu.
Z dystansu uderzał jeszcze Adam Imiela, a w końcówce Maciej Radaszkiewicz trafił w poprzeczkę.
Za tydzień czeka nas ostatni sparing. Zagramy z czwartoligowym Spartakusem Daleszyce – mecz odbędzie się na boisku Królewskich w Jedlni.



