Słodko – gorzka jesień Broni Radom. Subiektywne podsumowanie półrocza

Za nami runda jesienna i dwie kolejki awansem z rundy rewanżowej. Ósme miejsce, 27 punktów, ujemny bilans bramkowy – to dorobek Broni Radom. Mamy mniej więcej siedem punktów przewagi nad strefa spadkową i aż 14 straty do strefy premiowanej awansem. Poniżej subiektywna ocena tej rundy, bo z tymi spostrzeżeniami nie każdy musi się zgadzać.

Pierwszą część rozgrywek można w wykonaniu Broni podzielić na trzy części. Pierwsza bardzo pechowa, druga rewelacyjna we wrześniu i październiku i trzecia bardzo mierna w listopadzie. W efekcie zespół oceniony jest poniżej oczekiwań, a cała runda z ogromnym niedosytem.

Nowy zarząd, nowy trener

Przede wszystkim zarząd do nowego sezonu mógł przystępować z największym w ostatnich latach budżetem. Może nie jest to „eldorado”, ale cieszy fakt, że klub do rozgrywek przystępował z nowym zarządem i bez żadnych obciążeń finansowych. Latem doszło do zmiany trenera. Mateusza Milczarka zmienił Maciej Jarosz, dla którego praca w Broni była pierwszą samodzielną seniorską. Doszło do sporych korekt w zespole. Dołączyły dziewięciu zawodników, a potem w trakcie rundy jeszcze Marcel Szymański, czy Rayan Benammar. Ruchy kadrowe trzeba ocenić pozytywnie, bo Sofiane Khiri, Kacper Noworyta, Eryk Pieczarka, Kuba Kałaska, Hubert Derlatka, szybko zyskali uznanie kibiców. W bramce postawiono na wychowanka Dawida Czernego, a po kilku latach z klubem rozstał się Jakub Kosiorek. Trzeba przyznać, że Dawid ma warunki i znakomite umiejętności i niewątpliwie rośnie nam świetny bramkarz. Jednak z braku doświadczenia, a może wsparcia psychologicznego, nie potrafił w niektórych meczach udźwignąć ciężaru 90 minuty. Zresztą nie tylko on, ale pech 90 minuty, brak koncentracji ciągnie się jeszcze od poprzedniego sezonu. To już jest sfera mentalna, dla psychologa sportowego i pozostawiamy pod dyskusję sztabowi.

Pechowa ostatnia minuta

Przeanalizujmy zatem. Tracimy w 90 minucie z Olimpią Elbląg 2:2, GKS Bełchatów 4:4, Świtem NDM 2:1 (bez konsekwencji punktowej), Olimpią Elbląg 0:1 na wyjeździe. Niedosyt i nieskuteczność pozostała po takich meczach jak w Wikielcu (1:1), jak z Mławą (1:1) grając w przewadze, czy z Jagą II w Białymstoku (0:1). Łatwo można się doliczyć, że Broń spokojnie powinna mieć 7-8 punktów więcej w tej rundzie. Byłaby bliżej czołówki i spokojniejsza o utrzymanie.

Pechem nazwać można kontuzję czołowego zawodnika, Juniora Timite na ostatnim treningu przed inaugurującym meczem. W połowie rundy poważnej kontuzji nabawił się też Michał Wrześniewski i trener też nie mógł korzystać z jego doświadczenia i umiejętności.

Zarząd utrzymał ciśnienie i nie wykonał głupich ruchów

W pierwszych sześciu kolejkach nie udało się wygrać i nasz zespół balansował już w strefie spadkowej. I tu trzeba pochwalić zarząd, że zaufał trenerowi Jaroszowi, że nie „skasowano” Dawida Czernego po błędach, tylko cała drużyna mogła liczyć na zaufania. We wrześniu pech i zmora 90 minuty opuściły Broń, a od meczu z Wigrami ta drużyna zaczęła grać rewelacyjnie. Zdarzyła się wpadka w Białymstoku, ale w sumie za wrzesień i październik Broń była najlepiej punktującą ekipą w całej lidze. Cieszyliśmy się, bo wreszcie drużyna nieźle spisywała się nie tylko u siebie, ale też na wyjazdach. Wygrane ze Świtem, w Tomaszowie, Troszynie pozwoliły nam skutecznie doskoczyć do czołówki, a domowa wygrana z liderującą Ząbkovią rozbudziły apetyty.

Słaby listopad, ale z nadzieją na przyszłość

Niestety zaczął się listopad, a w Dzień Zaduszny Legia II wygraną 7:0 wprowadziła nas w smutek. Przeciętna druga połowa w Sieradzu, pech w 90 minucie w Elblągu i remis z Bełchatowem na koniec. Pojawiły się kartki, kontuzje, zmęczenie. W efekcie liczyliśmy na miejsca 4-6, a jest miejsce 8, czyli to samo co w ostatnich latach. Z tą jednak różnicą, że mamy bardzo mocny i fajny trzon zespołu, z trenerem, który potrafi bardzo dużo, zebrał doświadczenie w seniorskim futbolu i wiosną to z pewnością zaprocentuje. Przy kilku korektach w składzie, Broń w jubileuszowym, bardzo ważnym roku 2026 może nam dostarczyć dużo radości. Liczymy na ciężką pracę podczas przygotowań i czekamy na punkty!

LICZBY BRONI
Punkty u siebie 16
Punkty na wyjeździe 11
Zdobyte bramki 26 w 19 meczach
Stracone gole 32 w 19 meczach
Strzelcy bramek: 6 – Kacper Noworyta, 5 – Sebastian Kobiera, 4 – Sofiane Khiri, Eryk Pieczarka, 2 – Adrian Dziubiński, Patryk Jakubczyk, 1 – Jakub Kałaska, Piotr Owczarek, Marcel Szymański
Najwięcej minut: 1710 – Dawid Czerny; 1693 – Sebastian KObiera, 1692 – Kacper Noworyta, 1685 – Jakub Kałaska, 1610 – Dmitro Baszlaj, 1599 – Patryk Jakubczyk.
Średnia wieku: 21,7 lat. Nie licząc rezerw ekip a z ekstraklasy, obok Olimpii Elbląg (21.4 lata) mamy najmłodszą drużynę w lidze.

BILANS ZAWODNIKÓW (źródło: 90minut.pl)

TABELA (źródło: 90minut.pl)

PODOBNE WPISY