Po sześciu kolejkach Broń Radom jest bez zwycięstwa w piątek drużyna zagra u siebie z Wigrami Suwałki. Czy wreszcie się uda przełamać?
BROŃ RADOM – WIGRY SUWAŁKI
Piątek godz. 18
Stadion ul. Narutowicza 9
Cztery punkty w sześciu meczach, to bilans Broni Radom, to chyba największa sensacja w trzeciej lidze grupy I. Radomianie w większości spotkań nie zawodzili, byli lepsi w kilku meczach od swoich rywali, a mimo to nie potrafili wygrać. W tym sezonie powiedzenie „nie zawsze lepszy w piłce wygrywa”, nabiera dosadnego znaczenia przy Narutowicza 9. Obecnie zawodnicy Broni zajmują 15 miejsce w tabeli. To dopiero początek sezonu, więc jeszcze za wcześnie, aby dramatyzować, niemniej sytuacja w klubie robi się niesmaczna.
– Jesteśmy dżentelmenami. Wtedy kiedy powinniśmy wygrać, to remisuje, a wtedy, kiedy możemy zremisować to przegrywamy. Na szczęscie w tabeli jest ścisk i jeszcze wiele możemy odrobić. Wierzę, że od najbliższego meczu zaczniemy wygrywać i zacznie się nasz marsz w górę tabeli – zapowiadał ostatnio Maciej Jarosz, trener radomskiego zespołu.
Naszego zespołu nie trzeba dodatkowo mobilizować. Wie jaka jest sytuacja i jakie są potrzeby.
Wygrać trzeba, ale wiemy, że o komplet punktów nie będzie łatwo, bo przyjeżdża do nas zespół groźny, rozpędzony i natchniony czterema zwycięstwami z rzędu. Wigry słabo zaczęły sezon, ale potem zwyciężyły z Widzewem, KS CK Troszyn, Zniczem Biała Piska, Wisłą II Płock. Po trzy gole zdobyli dla suwalkiej drużyny Jakub Witek i Jakub Fronczak.
Czekamy na dobre wsparcie ze strony kibiców i jeszcze lepszy mecz na murawie. Startujemy o godz. 18



