Mistrz ligi, świeżo upieczony beniaminek II ligi, będzie w niedzielny wieczór gościć na stadionie przy ul. Narutowicza 9. Radomska Broń zmierzy się z rezerwami Legii Warszawa. Liczby, statystyki, zapowiedzi mówią, że nie jesteśmy faworytem tej potyczki. Papier jednak przyjmie wszystko, a drużyna nie ma wyjścia, nawet w poważnym osłabieniu musi grać i ratować trzecią ligę. Innej opcji nie ma. Liczymy na kibiców, którzy przyjdą w niedzielę i pokażą, że są z zespołem na dobre i złe. Mamy jeszcze spore szanse na utrzymanie, może dopisze nam szczęście, ale temu szczęściu też trzeba pomóc.
BROŃ RADOM – LEGIA II WARSZAWA
Niedziela godz. 18.30
Po kilku latach walki o awans, drugi zespół Legii dopiął swego. W tym roku praktycznie zdominował rozgrywki i już na cztery kolejki przed finiszem zapewnił sobie awans do drugiej ligi. I co warte zauważenia, w tym sezonie młodzież Legii nie była jakoś szczególnie wspomagana zawodnikami z pierwszego zespołu. Rzadko się zdarzało, aby do rezerw zsyłano zawodników z pierwszej drużyny.
W jakim składzie Legia II już jako mistrz ligi przyjedzie do Radomia? Tego nie wie nikt, ale jak mówi trener Piotr Dziewicki, młoda drużyna z Łazienkowskiej w każdym zestawieniu będzie groźna. My jednak musi popatrzeć więcej na siebie i swoje problemy. W tej rundzie nie zobaczymy już raczej Dmitro Baszlaja. Do zdrowia wracają już Marcel Szymański i Kacper Górka, ale zapewne nie są jeszcze gotowi na 100 proc. Pod znakiem zapytania jest też występ Huberta Derlatki… (jest to wieloletni zawodnik młodzieżowych drużyn Legii).
Po remisach z Troszynem i Ząbkovią sytuacja Broni nie jest jeszcze dramatyczna, ale sama gra daje nadzieję na dobry finisz sezonu i pozytywny wynik w niedzielę. To Legia II jest faworytem, ale jeśli chcemy na 100 lecie klubu utrzymać trzecią ligę to trzeba po prostu trafiać do bramki.
CZEKAMY NA WAS NA NARUTOWICZA!


