Piątkowy wieczór trzeba planować na Narutowicza 9. Nasza drużyna zmierzy się z Wartą Sieradz, zespołem mocnym i bardzo nieobliczalnym. Nie możemy być jeszcze pewni utrzymania, ale ewentualna piątkowa wygrana definitywnie zapewni nam ligowy byt i miejsce w czołówce tabeli.
BROŃ RADOM – WARTA SIERADZ
Piątek godz. 18
Warta w rundzie wiosennej jest jedną z rewelacji trzeciej ligi. O drużynie mówiono, że będzie się bić o utrzymanie, a sieradzanie zajmują pewne czwarte miejsce, mając cztery punkty więcej od Broni. Dwa ostatnie zwycięstwa – z Lechią 4:0 i Bełchatowem 3:0 budzą respekt. Choć trzeba zauważyć, że Warta gorzej spisuje się na wyjazdach. Wiosną w delegacji triumfowała tylko raz w marcu w Łowiczu.
W październiku w Sieradzu nasza Broń zdołała wygrać 1:0. Teraz też nasz zespół podchodzi ambitnie do tego meczu, bo chce zmazać plamę za ostatni remis z Lechią, który należy odbierać jak porażkę. W zwycięstwo drużyny i powrót na dobre tory wierzy trener Broni, Mateusz Milczarek.
– Gramy u siebie i to więcej niż kolejny ligowy mecz. To mecz w domu przed własnymi kibicami, którzy są z nami na dobre i złe. Czujemy ich wsparcie i chcemy odwdzięczyć sie dobra grą I sercem zostawionym na boisku. Wiemy że nie będzie łatwo ponieważ nasz przeciwnik to dobra i solidna drużyna , ale my musimy pokazać wolę walki i determinacji , zagrać od pierwszej do ostatniej minuty na miarę swoich umiejętności – mówi szkoleniowiec Broni.
Mecz Broni z Wartą już w piątek o godz. 18. Niektórzy zawodnicy narzekają po ostatnim meczu na jakieś drobne urazy, ale liczymy, że w piątek wszyscy będą do dyspozycji trenera.



