Wygrana z Mszczonowianką

BROŃ RADOM - MSZCZONOWIANKA 2:1 (2:0).
Bramki: Czarnecki 25, 32 - P. Jakobiak 55.
Broń: Młodzinski (65 Prasek) -Kimura (80 Pryciak), Kominiak (70 Sałek), Sala (70 Kupiec), Dobosz (71 Wicik), Więcek (46 Bouchniba), Ligienza (75 Kumoch), Nowosielski (67 Lesniewski), Dziubiński (55 Więcek), Szyszka (60  Bojek),  Czarnecki (75 Winsztal).

Piłkarze Broni Radom wygrali ostatni mecz sparingowy przed ligą. Z wielką niewiadomo, ale za to w dobrej atmosferze wkraczamy za tydzień w nowe rozgrywki.

WIĘCEJ O MECZU W ROZWINIĘCIU.

FOTOGALERIA TUTAJ

W pierwszej połowie nasz zespół dominował na boisku, choć za dużo sytuacji podbramkowych nie było. Po raz kolejny z dobrej strony pokaza ł się Kamil Czarnecki, który udowodnił, że napastnik zawsze powinien wiedzieć, gdzie trzeba stanąć, aby dostać piłkę. W 25 minucie tylko przedłużył głową piłkę, ta przelobowała bramkarza Mszczonowianki i wpadła do siatki.
W 32 minucie na bramkę głową uderzał Dominick Szyszka, ale trafił w poprzeczkę. Piłka spadła pod nogi Kamilowi Czarneckiemu, który wiedział co z nią zrobić.
Mszczonowianka pokazała się z dobrej strony i w drugiej połowie też miała swoje okazje. Od 60 minuty w zespole było już sporo zmian i dużo chaosu w grze.
Martwi na pewno fakt, że w 55 minucie groźnej kontuzji kolana doznał Adrian Dziubiński. Noga niestety spuchła i więcej wiadomo będzie po badaniach. Na pewno w pierwszym meczu jego udział jest niestety wykluczony.