Jeszcze o meczu w Żyrardowie

W dobrych nastrojach wracali dziś nasi piłkarze z Zyrardowa. Wygrali tam wysoko 4:0 z miejscową Żyrardowianką. Wynik meczu sparingowego co wielokrotnie podkreślamy jest mało ważny, to jednak cieszy gra naszego zespołu. Nie było w tym spotkaniu słabych punktów.

Żyrardowianka to w warszawskiej klasie okręgowej główny kandydat do awansu do czwartej ligi. Zespół ten z taką grą jaką zaprezentował przed przerwą spokojnie poradziłby sobie w obecnych czwartoligowych rozgrywkach. Do straty gola ekipa „Żyrki” prowadziła z Bronią równorzędny bój. Potem po golu Roberta Rogali z każdą minutą gospodarze ustępowali naszemu zespołowi.

Trzeba przede wszystkim pochwalić za grę wchodzącego do drużyny Łukasza Kozioła oraz Roberta Rogalę. Popularnego „Kenneta” niektórzy już wyganiali na emeryturę, a tymczasem 38-letni zawodnik przeżywa drugą młodość. W czterech dotychczasowych sparingach zdobył trzy gole i bardzo chwali jego grę trener Artur Kupiec.

Szkoleniowiec chwalił również grę Dariusza Kozubka, piłkarza Korony Kielce, który debiutował w naszym zespole.

– Trzeba zrobić wszystko, aby Darek został z nami. Ma świetną lewą nogę i ogromne doświadczenie. Pokazał swoją wartość w dwóch, czy trzech sytucjach po których zespół mógł zdobyć gola. Poza tym Darek wprowadza swoją grą ogromny spokój w poczynania drużyny – mówi trener Kupiec.

W drugiej połowie w składach obu zespołów zaszło kilka zmian. W ekipie Broni szczególnie młodzi zawodnicy starali się udowodnić, że wiosną nie zamierzają siedzieć na ławce. Doskonały mecz zagrał Paweł Kocon, który strzelił dwa gole. Dariusza Kozubka na lewej stronie godnie zastąpił Arek Kościelniak.

Rywalizacja w zespole jest bardzo duża i trener ma potężny ból głowy na kogo postawić w najbliższej przyszłości. Taki ból głowy chciałby jednak mieć każdy ze szkoleniowców. Warto również dodać, że w dzisiejszym spotkaniu nie zagrali Wojtek Kędzierski, Czarek Zieliński, Norbert Rdzanek i Daniel Grymuła. Kadra zespołu jest szeroka, a jeszcze lepsza forma i skuteczność mają przyjść w połowie marca.