Niespodzianki w składzie na derby?

Piłkarzom radomskiej Broni nie grozi już spadek z III ligi, ani też awans. Dlatego podopieczni Artura Kupca zagrają bez nadmiernej presji. - Wydaje mi się, że zaskoczę troszeczkę składem - powiedział szkoleniowiec.
Cel wyznaczony przed sezonem przez działaczy Broni - utrzymanie w rozgrywkach - piłkarze z Narutowicza wykonali już dawno. Radomianie jeszcze kilkanaście dni temu należeli do najlepszych drużyn rundy wiosennej i wspólnie z Radomiakiem (liderem) jak i wiceliderem tabeli MKS-em Kutno, należeli do drużyn walczących o awans. Niestety dwie kolejne porażki z Zawiszą Rzgów i Sokołem Aleksandrów Łódzki spowodowały, że obecnie Broń skupić się może jedynie na walce o zajęcie drugiej lokaty.
www.gazeta.pl/radom
– I o to, też będziemy walczyć. Przyznam szczerze, że po tych dwóch ostatnich meczach, sam jestem ciekaw dyspozycji zawodników. Tego co zaprezentują w sobotę nawet ja nie wiem – powiedział szkoleniowiec klubu z Plant. Kto wie, czy właśnie w takim spotkaniu, gdzie na stadionie zjawi się duża liczba kibiców, trener nie postawi na młodych piłkarzy. Takich w kadrze Broni jak wiadomo nie brakuje.
– Wydaje mi się, że zaskoczę troszeczkę składem. Może strzałem w dziesiątkę będzie postawienie na młodych, uzdolnionych piłkarzy. Właśnie w takich spotkaniach, gdzie gra się przy żywiołowo reagującej publiczności nabiera się potrzebnego doświadczenia na przyszłość. Ci zawodnicy, którzy otrzymają szansę gry będą mogli udowodnić przede wszystkim sobie na co jest ich stać – podsumował Kupiec.