Podsumowanie drugiej kolejki


Wysokie loty Sokoła. Skuteczny Mazur i ambitna Lechia. Karna kolejka. Wieluń bez trenera. Ostrzeżenie z Kutna
.
Za nami prawie cała druga kolejka III ligi. Do rozegrania został dla nas najważniejszy mecz- Orzeł Broń we wtorek, ale już dziś prezentujemy najważniejsze wydarzenia z boisk rywali. Tabela ligi nieco spolaryzowała się już na początku sezonu- pomiędzy czołową siódemką a drugą połową są co najmniej trzy punkty różnicy. Dobrze, aby Broń wygrała z Orłem, by nie mieć już na początku dużej straty.

Sokół Aleksandrów Ł. – Start Otwock 3:0
– Sokół przeżywa same dobre chwile w ostatnim czasie. Udany start w rozgrywkach Pucharu Polski, puchar fair play, jaki drużyna dostała od ŁZPN za postawę w minionym sezonie, coraz bliższa perspektywa gry na zbudowanym od nowa własnym stadionie. Przede wszystkim jednak bardzo udany start w lidze- dwa mecze, sześć punktów bez straconego gola i fotel lidera. Tego się chyba nikt nie spodziewał. Piłkarze z Aleksandrowa łatwo pokonali Start, dwa gole zdobył Arkadiusz Świętosławski, trzeci padł z karnego na kilka minut przed końcem. To był jeden z czterech karnych w tej kolejce. Zapewne następne mecze dadzą odpowiedź, czy nie wskazywany na faworyta Sokół może stać się jednym z poważnych kandydatów do awansu do II ligi.

Legionovia Legionowo- Lechia Tomaszów Maz. 4:2
– Legionovia skutecznie punktuje rywali na własnym boisku. Mecz z Lechią wygrała przede wszystkim doświadczeniem, ale był to emocjonujący mecz. Beniaminek postawił się faworytowi- to Lechia pierwsza zdobyła gola po rzucie karnym wykonywanym przez Piechnę. Wyrównanie padło przed przerwą, a w pierwszym kwadransie drugiej połowy trwała prawdziwa wymiana ciosów- w ciągu 15 minut padły trzy gole. Czwarta bramka była efektem odkrycia się gości i walki o remis. Lechia w Legionowie – szczególnie w ataku- prezentowała się lepiej niż kilka dni wcześniej Broń.

Mazur Karczew- Zawisza Rzgów 1:0
– Mazur też ma komplet punktów po jednobramkowych wygranych. Tym razem pokonał Zawiszę, grając całą drugą połowę w dziesięciu po czerwonej kartce w 43 min, którą zobaczył Sochocki. Jedyna bramka padła w 77 min z rzutu karnego ( Krystosiak). Swój sędziowski debiut w III lidze zaliczył w tym meczu radomski arbiter Łukasz Suwała.

Ursus Warszawa- WKS Wieluń 2:0
– W przypadku bramek dla Ursusa można napisać- jak zwykle. Jak zwykle Jarosław Łowicki i jak zwykle z rzutu karnego. Drugiego gola też strzelił ten sam zawodnik. Mecz zaczął się z 40 minutowym opóźnieniem z powodu…kontuzji sędziego podczas rogrzewki. Arbitra musiał zastąpić inny sędzia.  Benimianek z Wielunia ma problemy- dzień przed meczem z funkcji trenera zrezygnował Dariusz Żuraw, były problemy ze zgłoszeniem do rozgrywek dwóch Gwinejczyków. Trudno powiedzieć, czy rezygnacja trenera jest związana z anonsowanymi przez władze WKS problemami finansowymi, które miały grozić nawet nie wystartowaniem w III lidze.

GKP Targówek Warszawa- Pogoń Grodzisk Maz. 2:2 – W środę Targówek stracił punkty w końcówce meczu, tym razem uratował punkt po golu w 86 minucie. To był pojedynek zwycięzców dwóch grup IV ligi mazowieckiej minionego sezonu. Arbitrem tego spotkania także był radomski debiutant- Łukasz Gnat, który zostanie zapamiętany w Grodzisku z sześciu żółtych kartek pokazanych piłkarzom Pogoni ( przy żadnej dla Targówka).

MKS Kutno- Włókniarz Zelów 1:1 – W środę Kutno wykorzystało potężne błędy Orła w obronie i zdobyło trzy bramki. Tym razem nie udało się zdobyć kompletu punktów z przemeblowanym i dołączonym w ostatniej chwili do III ligi Włókniarzem. Obie bramki w tym meczu padły w ciągu…1 minuty i obie strzelili piłkarze MKS. W doliczonym czasie to Włókniarz powinien zdobyć zwycięską bramkę, ale zawodnik gości przegrał pojedynek sam na sam z bramkamrzem MKS. Ten wynik powinien być ostrzeżeniem przed pierwszym meczem Broni na nowym stadionie.

Warta Sieradz- Omega Kleszczów 0:1
– Pechowa porażka Warty, która straciła gola w 90 minucie po strzale Huberta Górskiego. Zespół z Sieradza w dwóch meczach nie strzelił jeszcze gola.