Do wtorku w zawieszeniu

12 maja, we wtorek, będzie znana decyzja dotycząca rozgrywek trzeciej ligi. Nie wiadomo, czy sezon będzie kontynuowany, czy będą spadki, czy będą awanse, jak zostanie rostrzygnięta sprawa Sokoła Ostróda i Legii II Warszawa. Pozostaje nam czekać! Co nie zmienia faktu, że zarząd Broni Radom myśli już o kolejnym sezonie.

Jeśli rozgrywki zostaną wznowione, tak jak zapowiadał prezes Broni, Robert Wicik, zarząd po 15 maja będzie rozmawiać z zawodnikami na temat podpisania nowych umów z klubem. Lepiej byłoby, aby tabelę układano na boisku, ale z drugiej strony szanse na grę są niewielkie.

Piłkarze Broni w ostatnich dniach spotkali się z przedstawicielami zarządu klubu. Widać było, że na twarzach niktórych rysowała się złość i niezadowolenie. Nie można się dziwić, bo zawodnicy stracili jakąś część dochodu. Niestety sytuacja związana z koronawirusem czasowo zmusiła zarząd do ratowania finansów klubu i część piłarzy podeszła do tego bardzo wyrozumiale.

Dziś w kwestii budżetu wiadomo już trochę więcej i możemy tylko napisać, że raczej nie będzie tak źle jak piszą niektórzy. Swoją pomoc zadeklarowało miasto, nadal prawdopodobnie pomagać nam będzie Fabryka Broni i drobni sponsorzy. Zapewne na niższym poziomie, ale każdą złotówkę trzeba szanować. Pamiętajmy również, że sporym zastrzykiem dla klubu będzie nagroda za Pro Junior System (280 tys zł).

– Jestem po rozmowie z prezesem Robertem Wicikiem. Chciałbym, aby do końca maja zarząd skonstruował mniej więcej budżet, abyśmy mogli usiąść i rozmawiać z piłkarzami. W pierwszej kolejności chciałbym rozmawiać z zawodnikami, którzy grali tutaj jesienią i zaczęli rundę wiosenną. Wierzę w rozsądek zawodników. Jestem przekonany, że ci, kórzy chcą grać w trzeciej lidze i mają w sercu ten klub to zostaną – powiedział trener Dariusz Różański.

PODOBNE WPISY